"Jeśli to prawda, oznaczałoby to poważne narusznie naszej umowy z Brytyjczykami" - tak rewelacje Faulka komentował anonimowo były pracownik CIA. Wprawdzie zbieranie informacji na temat przywódców innych państw nie jest nielegalne, to Waszyngton i Londyn zawarły nieformalne porozumienie, że nie będą się wzajemnie szpiegować.

Według słów Faulka Amerykanie interesowali się prywatnym życiem także innych swoich sojuszników. W ich zasobach znajdują się ponoć także zapisy rozmów telefonicznych Ghaziego Al-Yawera, pierwszego tymczasowego prezydenta Iraku w latach 2004 - 2005. Amerykanie podsłuchiwali go m.in. podczas jego wieczornych telefonów do ówczesnej narzeczonej, minister ds. robót publicznych Nasrin Barwari. Jednocześnie George Bush podczas odwiedzin irackiego polityka w Białym Domu zapewniał go o swoim zaufaniu.