Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Prezydent w świątyni futbolu

2008-11-27 | Ostatnia aktualizacja: 19:07 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dmitrij Miedwiediew podczas wizyty w Brazylii obok spotkań i negocjacji kontraktów znalazł też czas na spełnienie chłopięcych marzeń. Gospodarze zorganizowali prezydentowi Rosji wizytę w mekce fanów piłki nożnej, słynnym stadionie Maracana w Rio de Janeiro - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Choć Miedwiediew nie uważa się za wybitnego znawcę futbolu, to zwykł wykorzystywać takie okazje. Spotykał się już z zawodnikami reprezentacji Rosji po ich sukcesie w piłkarskich mistrzostwach Europy ("sborna" doszła do półfinału) oraz z piłkarzami Zenitu Sankt Petersburg po zdobyciu Pucharu UEFA. "Gdy patrzyłem na mecz, aż chciało mi się wybiec na boisko i samemu zagrać" - mówił wówczas prezydent.

Tym razem szef rosyjskiego państwa z nieukrywaną radością pokopał przez kilka minut futbolówkę na murawie 150-tysięcznego giganta, gdzie grali najwięksi piłkarze w historii tego sportu, tacy jak Pele, Garrincha, Romario i Ronaldo, a w 1950 r. odbył się finał mistrzostw świata, w którym Urugwaj sensacyjnie pokonał faworyzowanych gospodarzy 2:1.

Następca Władimira Putina nie zapomniał też o pamiątce dla swojego 12-letniego synka. Mały Ilia dostanie od taty oficjalną piłkę brazylijskiej reprezentacji.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«