Telefony były bronią terrorystów z Bombaju
Terroryści, którzy zaatakowali indyjskie hotele, używali nowoczesnych telefonów BlackBerry do śledzenia informacji na temat zamachów. W trakcie walk mogli wchodzić na angielskie serwisy i stamtąd czerpali informacje o sytuacji w mieście. Nawet po wyłączeniu prądu, nie byli odcięci od internetu i mogli wysyłać do siebie e-maile.
- Indie i Pakistan na krawędzi wojny atomowej
- Terroryści celowo wybrali Bombaj na atak
- Setki ofiar terrorystów w Bombaju
- Świat potępia zamachy w Bombaju
- To Al-Kaida zaatakowała Indie
- Indyjscy komandosi uratowali Polaków
- "Usłyszałam eksplozje i modliłam się o życie"
- Media: Terroryści przypłynęli z Pakistanu
- Ośmiu cudzoziemców zginęło w Bombaju
- Krew, chaos i przerażenie w Bombaju
- Niósł dziecku mleko przez zaatakowany hotel
- To Brytyjczycy uderzyli na Bombaj
- Kuloodporny Brytyjczyk przeżył zamach w Bombaju
- Talaga: Kompromitacja indyjskiej demokracji
- Hotel odbity. Koniec terroru w Bombaju
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czasami informacja jest bronią potężniejszą od serii z karabinu albo semteksu. Dowódcy terrorystów, którzy zaatakowali Bombaj, byli wyposażeni w nowoczesne telefony umożliwiające szybki dostęp do internetu. A to oznacza, że mogli się ze sobą komunikować po wyłączeniu prądu w oblężonych hotelach. Mało tego, mieli dostęp do wszystkich informacji publikowanych w internecie i przesyłanych im przez ludzi, którzy przygotowali akcję.
Oficer z elitarnego oddziału komandosów Black Cat, który odbijał hotel Taj Mahal powiedział dziennikarzom Daily Telegraph, że terroryści cały czas mogli śledzić rozwój sytuacji w mieście dzięki telefonom BlackBerry.
Po zbadaniu telefonów znalezionych przy terrorystach pojawił się też angielski ślad całej akcji. "Znaleźliśmy liczne połączenia ze stronami angielskich gazet i portali, pisanych nie tylko w języku angielskim, ale także w urdu i arabskim. Ich twórcy mieszkają w północnej Anglii" - mówią komandosi z Black Cat. "Przekażemy zdobyte informacje Scotland Yardowi."
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!