Na lotnisku w Bangkoku już prawie normalnie
To była prawdziwa 10-dniowa gehenna dla turystów i pasażerów lotniska w Bangkoku. Przez ponad tydzień blokowali je antyrządowi demonstranci. Potem dwa dni zajął jego ponowny rozruch. I niby wszystko działa już normalnie, ale niektórzy z pasażerów słyszą: Na swój lot poczekacie jeszcze tydzień.
- Apogeum antyrządowych protestów w Bangkoku
- 300 Polaków uwięzionych w Tajlandii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dwa dni temu lotnisko Suvarnabhumi opuścili antyrządowi demonstranci. Dlatego w piątek rano rzeczniczka portu mogła dumnie ogłosić: "Lot linii Thai Airways TG971 do Moskwy oficjalnie wznowił pełną i płynną pracę lotniska. Wszyscy pracownicy są zadowoleni, że wrócili do pracy".
Ale podróżni mają trochę mniej powodów do radości. Nie wszystkie linie lotnicze w pełni wznowiły loty. Wciąż odwoływane są połączenia, a zaplanowane rejsy są przeładowane. Niektórym podróżnym powiedziano, że nawet do tygodnia mogą czekać na miejsce w samolocie.
>>>Polacy uwięzieni w Tajlandii
Jednak koczujących podróżnych jest coraz mniej. A było ich naprawdę dużo. Z powodu zablokowania dwóch lotnisk w Bangkoku - międzynarodowego Suvarnabhumi i krajowego Don Muang, w mieście uwięziono ponad 300 tysięcy ludzi. Większość stanowili zachodni turyści, którzy albo mieli szczęście i znaleźli miejsce w hotelu, albo koczowali na lotniskach i dworcach.
Demonstranci z opozycyjnego Ludowego Sojuszu na rzecz Demokracji (PAD) zajęli pierwsze lotnisko w zeszły wtorek, drugie - dwa dni później. Zakończyli antyrządowe protesty i blokadę portów dopiero po rozwiązaniu rządzącej Partii Władzy Ludu (PWL) oraz dwóch partii koalicyjnych i uznaniu ich przez Trybunał Konstytucyjny za winne oszustw wyborczych. Obowiązków szefa rządu nie pełni już skompromitowany Somchai Wongsawat. Zastąpił go Chavarat Charnvirakul.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!