Izraelscy osadnicy pustoszą Hebron
Co najmniej kilkadziesiąt osób zostało rannych w zamieszkach, jakie trwały przez całą noc w mieście Hebron na Zachodnim Brzegu Jordanu. Izraelscy osadnicy starli się tam z policją po tym, jak przez pół nocy atakowali Palestyńczyków i demolowali należące do nich sklepy i samochody.
- "Jerozolima jest stolica państwa żydowskiego"
- Żydowskie osiedla rosną wbrew Ameryce
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Protesty wybuchły tuż po tym, jak w czwartek po południu izraelska armia w ciągu raptem godziny eksmitowała blisko dwustu osadników ze spornego budynku w centrum miasta. Izraelscy osadnicy twierdzili, że kupili budynek, natomiast jego palestyński właściciel jednoznacznie zaprzeczał, by w ogóle doszło do transakcji.
Spór trwał od marca 2007 roku, kiedy kilkanaście rodzin osadników wprowadziło się do budynku. W ostatnim tygodniu, przeczuwając, że rozwiązanie ciągnącego się od miesięcy konfliktu jest bliskie, do miasta ściągnęły setki innych osadników, chcących zaprotestować w akcie solidarności.
Izraelska prasa, opisując wydarzenia tej nocy, używa słowa "pogrom". W całym Izraelu wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, m.in. dzisiaj ograniczony zostanie dostęp do Wzgórza Świątynnego w Jerozolimie.
>>>Osadników w Hebronie uratowali rabini
W 1994 roku właśnie w Hebronie izraelski osadnik Baruch Goldstein otworzył ogień do muzułmanów modlących się w miejscowym meczecie. Zginęło wówczas 48 osób, a setki zostało rannych. Dziś miasto jest podzielone na strefy palestyńską i izraelską. Do zamieszek doszło w palestyńskiej części.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!