Castro chce rozmów z Obamą
Fidel Castro chce pertraktacji z Barackiem Obamą. "Z Obamą rozmowy mogą się odbyć gdziekolwiek" - napisał były komunistyczny przywódca Kuby w jednej z państwowych gazet. Zaraz jednak dodał: "Musi być jednak przekonany, że polityka kija i marchewki w odniesieniu do naszego kraju nie zadziała. Suwerenne prawa Kubańczyków nie podlegają negocjacjom".
- Castro odwiedza Chaveza
- Obama ułatwi życie Kubańczykom
- Córka JFK idzie do Senatu
- Syn Fidela Castro jedzie na olimpiadę
- Rosja gra Amerykanom na nosie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Castro jest przekonany, że spotkanie na "neutralnym gruncie" może doprowadzić do zakończenia trwającej 40 lat izolacji Kuby. Jeśli deklaracje schorowanego polityka wprowadzi w życie jego następca - Raul Castro, dojdzie do pierwszego od ćwierć wieku spotkania przedstawicieli USA i Kuby na tak wysokim szczeblu. Jeszcze przed wyborami Castro określał Obamę mianem "inteligentnego" i "ludzkiego".
>>>Schorowany Fidel udowadnia, że żyje
Sam Obama przyznawał, że jest otwarty na rozmowy z Hawaną i zastanowi się nad złagodzeniem sankcji wobec wyspy. Waszyngton stawia jednak jeden nieprzekraczalny warunek: komunistyczne władze muszą uwolnić wszystkich więźniów politycznych. Według działaczy organizacji pozarządowych dziś na Kubie jest ich co najmniej 219.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!