Gruzińskiemu MSZ szefuje obywatel Rosji
Zaledwie dwa dni po powołaniu nowy szef gruzińskiej dyplomacji przyznał się do... posiadania rosyjskiego obywatelstwa. W wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Kommiersant" Grigol Waszadze zapewniał jednak, że prezydent Micheil Saakaszwili nie powinien mieć żadnych wątpliwości co do jego lojalności.
- Opozycja chce wyrzucić Saakaszwilego
- Rosjanie wychodzą z gruzińskiej wsi
- Saakaszwili: To ja kazałem zaatakować Osetię
- Putin: Powieszę prezydenta Gruzji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Waszadze ujawnił także, że o ile obywatelem Federacji Rosyjskiej jest od momentu jej powstania w 1991 r., to Gruzinem z prawnego punktu widzenia został dopiero przed rokiem. "Nie mam obywatelstwa rządu rosyjskiego. Rząd odejdzie, a Rosja i jej naród zostaną" - podkreślił minister kraju, który jeszcze przed czterema miesiącami toczył wojnę z północnym sąsiadem.
Mianowanie nowego szefa MSZ przez wielu komentatorów jest uznwane za posunięcie symboliczne. Wykształcony w moskiewskim MGIMO, mówiący sześcioma obcymi językami Waszadze gwarantuje zdroworozsądkowe podejście do Rosji. "Mamy tylko trzy naczelne zasady: niepodległość, suwerenność i integralność terytorialna. Wszystko inne możemy ustalić za stołem negocjacyjnym" - powiedział "Kommiersantowi". W rozmowach z pewnością pomogą mu szerokie znajomości w świecie rosyjskiej dyplomatycji. "Wybaczcie, ale nazwisk nie podam" - mówił.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!