Abbas dorzucił rodakom tydzień do wyroku
Wizerunek przede wszystkim. Wie o tym przywódca Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas, którego władza jest słaba. Dlatego tak dobrze wyglądałoby, gdyby powitał 230 Palestyńczyków uwolnionych z izraelskich więzień. Ale by do tego doszło, więźniowie posiedzą tydzień dłużej, niż planowano. Abbas musi bowiem wrócić z pielgrzymki do Mekki.
- Palestyńczycy uciekają do Izraela
- Izrael chce wyrzucić Palestyńczyków?
- Palestyna zawiesza kontakty z Izraelem
- Izrael masakruje Strefę Gazy
- Palestyna chce być jak Kosowo
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O tym, że wypuszczenie więźniów przełożono o tydzień przez Abbasa, poinformowali anonimowo przedstawiciele izraelskiego rządu. Tel Awiw miał zgodzić się na propozycję przywódcy Autonomii, by poczekać, aż wróci z pielgrzymki do Mekki. Abbas chciałby bowiem osobiście powitać uwolnionych na Zachodnim Brzegu Jordanu.
Saeb Erekat, który doradza Abbasowi, twierdzi jednak, że przyczyna przełożenia zwolnienia palestyńskich więźniów jest zupełnie inna. Winne mają być kłopoty prawne po stronie izraelskiej.
W zeszłym miesiącu Izrael ogłosił zamiar wypuszczenia 250 więźniów, w niedzielę zaaprobowano listę liczącą 230 osób. Do ich zwolnienia miało dojść w poniedziałek z okazji muzułmańskiego Święta Ofiarowania. Ale nagle termin zmieniono na 15 grudnia. W izraelskich więzieniach przebywa w sumie około 11 tysięcy Palestyńczyków.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!