Milion Włochów na ulicach
Gorący dzień dla rządu przygotowali dziś włoscy związkowcy. I nie chodzi tu o pogodę, bo ta ostatnio Włochów nie rozpieszcza. Na ulice włoskich miast ma wyjść milion przeciwników rządowej polityki. Centrala związkowa Cgli zapowiedziała też strajk generalny. I to mimo że Włosi są teraz zajęci przede wszystkim walką ze skutkami ostatnich ulewnych deszczy.
- Szkoły zwalniają studentów na zamieszki
- Lotniczy paraliż na węgierskim niebie
- Sędziowie dostali podwyżki, a i tak strajkują
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cgli to największa włoska centrala związkowa. Chce wyprowadzić Włochów z pracy na ulice, by zaprotestowali przeciwko polityce finansowej i gospodarczej rządu Silvio Berlusconiego pod hasłem: "więcej pracy, więcej zarobków, więcej emerytury, więcej praw".
Do Cgli należy 2,5 miliona ludzi, których protest grozi poważnym paraliżem kraju. W piątek drzwi mogą zamknąć poczty, banki, inne urzędy i uczelnie. Stanąć też mogą pociągi i lokalne autobusy.
Związkowcy planują też masowe demonstracje w 100 miastach. Liczą na co najmniej milion protestujących.
Na ulice nie zamierzają jednak wychodzić związkowcy z dwóch innych central związkowych. Według nich strajk tylko pogłębi kryzys, a Włosi powinni zająć się teraz usuwaniem skutków powodzi, a nie demonstrowaniem. Liderzy związków Cisl i Uil ostrzegli też, że protest kosztować będzie 360 milionów euro.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!