Burze lodowe sparaliżowały Amerykę
Burze gradowe zaatakowały Stany Zjednoczone. Cztery osoby zginęły, a milion domów i mieszkań jest pozbawionych energii elektrycznej. To oznacza, że bez prądu mogą być nawet cztery miliony ludzi. Stan wyjątkowy ogłosiły trzy stany: Maine, Massachusetts i New Hampshire.
- Chcieli pomóc dzieciom. Zginęli pod lodem
- Zabójcza powódź dotknęła amerykańskie stany
- Prezydentowi USA wiszą sople z nosa
- Ameryka pod śniegiem
- Ostra zima zabija w Ameryce
- Śnieżyce i huragany zabiły w USA siedem osób
- Zima zabiła w USA ponad 40 osób
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ucierpiała cała północno-wschodnia część Stanów Zjednoczonych" - oświadczył Jeff Tolghman z regionalnej spółki energetycznej Northeast Utilities. "Problemy zostały spowodowane przez deszcz i lód. Lód stanowi problem, bo obciąża gałęzie, które spadają na linie wysokiego napięcia" - dodał.
Władze oceniły, że obecne zamarzające deszcze były najpoważniejsze od około 10 lat. Wszystkie urzędy w Maine były zamknięte z powodu burzy i wichury.
Ale to nie jest największe zmartwienie. Jest nim natomiast brak prądu w milionie mieszkań i domów w trzech wyjątkowo dotkliwie zaatakowanych stanach. Ale nie tylko Maine, Massachusetts i New Hampshire zostały dotknięte przez lodowe burze. Naprawiane są również zniszczenia w stanach: Nowy York, Connecticut, Pensylwania i Ohio.
Jeśli przyjąć, że w jednym lokalu mieszkają cztery osoby, to dostępu do prądu w Stanach Zjednoczonych nie ma teraz nawet cztery miliony ludzi.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!