Francuzi wchodzą w Gazociąg Północny
Francja pomoże budować kontrowersyjny Gazociąg Północny. Państwowy gigant energetyczny Gaz de France (GDF) chce zainwestować w rurę biegnącą po dnie Bałtyku. To może przesądzić o powstaniu projektu, który z powodu kryzysu był zagrożony.
- Jak Unia z Rosją o gaz walczyła
- Rosja odcięła gaz Ukrainie
- Ukraina uratowana. Są miliardy na gaz
- "Politykom zależało na konflikcie gazowym"
- Tusk o gazie: Polska jest bezpieczna
- Kryzys, którego nie widać
- Czemu Unia boi się Rosji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spółka Nordstream, która buduje 1200-kilometrowy gazociąg, przeżywa ostatnio kłopoty finansowe i mówiło się nawet, że inwestycja w ogóle nie zostanie zrealizowana.
Dziś rano pogłoski o wejściu GDF do projektu potwierdził szef firmy Gerard Mestrallet. "Tak, jesteśmy zainteresowni pakietem mniejszościowym w spółce Nordstream, jeśli zgodzą się
na to pozostali udziałowcy" - powiedział, potwierdzając wcześniejsze doniesienia szefa rosyjskiego Gazpromu Aleksieja Millera. GDF, zajmujący się dostarczeniem gazu i wody do
większości francuskich domów, zapowiedział, że chce w ten sposób znaleźć odpowiedź na zwiększające się zapotrzebowanie na surowiec.
Francuzi mają być piątym udziałowcem Nordstreamu obok rosyjskiego Gazpromu (51 proc udziałów), niemieckich E.ON i BASF oraz holenderskiego N.V. Nederlandse Gasunie.
Dodatkowy kapitał pomoże konsorcjum rozwiązać kłopoty firmy z płynnością finansową. Pytania o opłacalność inwestycji pojawiły się, gdy zastrzeżenia ekologiczne do projektu zaczęły
podnosić Finladię i Szwecję. Wcześniej Nordstream mocno krytykowały Polska i kraje bałtyckie, które uważają, że gazociąg może stać się narzędziem politycznym Kremla używanym wobec
swoich byłych satelitów.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!