Ukraina uratowana. Są miliardy na gaz
Rosyjki gigant paliwowy już szykował się do odcięcia gazu Ukranie, gdy premier Julia Tymoszenko ogłosiła: są pieniądze na spłatę długów. Kijów zapłaci Gazpromowi należności w wysokości 2 miliardy dolarów z kredytu. Gwarancję jego spłaty wziął na siebie rząd.
- Bez gazu z Rosji grozi nam katastrofa
- Europa nie potrafi wykorzystać słabości Kremla
- Francuzi wchodzą w Gazociąg Północny
- "Politykom zależało na konflikcie gazowym"
- Ukraina traci szanse na integrację z Europą
- Rosja odcięła gaz Ukrainie
- Kreml rozpoczął nową wojnę gazową
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Europa może odetchnąć z ulgą. Gazprom nie zakręci kurka Ukrainie i przez to dostawy gazu na Zachód są niezagrożone. A niebezpieczeństwo takiego rozwoju sytuacji było duże. "Gazprom już dziś utworzył sztab operacyjny, który rozpoczął przygotowania do odcięcia dostaw" - przyznał prezes koncernu Aleksiej Miller.
To zmobilizowało zachodnich przywódców i ukraiński rząd do działania. Premier Julia Tymoszenko odbyła serię rozmów z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, szefem unijnej dyplomacji Javierem Solaną i komisarzem Unii Europejskiej ds. energetyki Andrisem Piebalgsem. Ogłosiła po nich, że Ukraina także powołała do życia sztab specjalistów. Mieli oni zapewnić nieprzerwaną dostawę gazu na Zachód.
Tymoszenko znalazła też pieniądze na spłatę długów. Ukraiński rząd dał firmie Naftogaz, która jest winna Gazpromowi 2 miliardy dolarów za dostawy błękitnego paliwa w listopadzie i grudniu gwarancje kredytowe. Dzięki nim dwa państwowe banki - Oszczadbank i Ukreksimbank - udzieliły firmie kredytu.
Firma jeszcze we wtorek wieczorem poinformowała, że spłaciła długi. To jednak nie kończy sporu. Gazrpom otrzymał bowiem 1,6 mld dolarów za dostawy gazu. Pozostałe 400 mln dolarów, których domagała się rosyjska firma stanowiły odsetki od spóźnionej splaty. Naftogaz ogłosił, że kwestia tych należności będzie jeszcze omawiana.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!