Żądają dymisji Władimira Putina
Do kolejnych protestów przeciwko podwyżce ceł na samochody doszło na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Po Władywostoku przyszła pora na Błagowieszczeńsk przy granicy chińskiej. Tym razem demonstranci żądali dymisji premiera Władimira Putina.
- Walka z demokracją lekiem na kryzys
- Milicja brutalnie rozpędziła opozycję
- Moskwa boi się buntu Rosjan
- Prezydent: Z Rosją trzeba ostro
- Dla Czechów Putin jest ciągle prezydentem
- Putin otworzy Davos
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie będziemy jeździć rosyjskim autochłamem!" - krzyczeli drobni importerzy samochodów z nadamurskiego Błagowieszczeńska. Początkowo manifestanci domagali się wyłącznie wycofania się władz z drastycznych podwyżek cła. Sytuacja zmieniła się, gdy na mównicę weszła jedna ze studentek miejscowego uniwersytetu. "Powinniśmy zażądać od prezydenta Dmitrija Miedwiediewa dymisji premiera Putina" - krzyczała. Odpowiedział jej aplauz tłumu.
>>>Eduard Limonow: Szykujmy się na ferment w Rosji
Co ciekawe, organizatorzy wiecu pozwolili także przedstawić racje drugiej stronie. "Podwyższyliśmy cła z troski o rosyjskich producentów" - tłumaczyła deputowana kremlowskiej Jednej Rosji Natalia Pugaczowa. Jej wystąpienie zagłuszyły gwizdy. Na koniec Pugaczowa odjechała z wiecu samochodem… sprowadzonym z Japonii.
Kontrowersyjne środki ochrony rosyjskiego przemysłu motoryzacyjnego uderzają zwłaszcza w mieszkańców Dalekiego Wschodu. Wielu z nich trudni się sprowadzeniem tańszych aut z Japonii i Chin i sprzedawaniem ich na Syberii, gdzie samochody są znacznie droższe.
>>>Garri Kasparow: Władze Rosji obawiają się buntu
Do poprzednich wystąpień doszło 21 grudnia we Władywostoku. Tam jednak demonstracje zostały rozgonione przez specjalne oddziały milicji. "Niby panuje kryzys, a władza ma pieniądze, żeby spod Moskwy OMON sprowadzać" - komentują gorzko mieszkańcy Syberii. Kreml obawia się, że pogarszająca się sytuacja gospodarcza Rosji wywoła lawinę niepokojów społecznych. Także dlatego niedawno wycofano się z planów reformy wojsk wewnętrznych, które w państwach byłego ZSRR służą głównie do rozpędzania ulicznych protestów.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!