"Albo wynajdziemy na nowo kapitalizm, albo ulegnie on rozkładowi i niechybni upadnie" - przestrzegał wczoraj w Paryżu francuski prezydent. Wtórowała mu Angela Merkel. ”Globalny kryzys to szansa na wielką reformę, do której od dawna nawoływali eksperci. Naszą odpowiedzią musi być coś więcej niż tylko kilka nowych reguł. Musimy stworzyć nowy system. Nie wolno nam powtórzyć błędów z przeszłości” - powiedziała niemiecka kanclerz.

Według przywódców Niemiec i Francji jedynym wyjściem jest zbudowanie nowego systemu globalnego nadzoru finansowego. Ma być on wzorowany na ONZ, jednak mieć większe kompetencje niż dotychczas istniejące struktury. "Nie możemy iść w XXI wiek z XX-wiecznymi instytucjami" - powiedział również uczestniczący w spotkaniu były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Szczegóły planu mają zostać przedyskutowane podczas szczytu G20 w Londynie na początku kwietnia.

Zebrani w Paryżu liderzy rzucili też mocne wyzwanie Stanom Zjednoczonym. "Chcemy, by USA przyłączyły się do reformy. Musi być jednak jasne, że dziś żaden kraj nie może działać sam. Nawet Stany Zjednoczone" - powiedział Sarkozy.