Warunki tranzytu są niemożliwe do spełnienia
"Przesłane Naftohazowi zlecenie Gazpromu o wznowieniu tranzytu gazu przez Ukrainę to prowokacja, a zawarte w niej warunki techniczne są niemożliwe do spełnienia - twierdzi przedstawiciel prezydenta Ukrainy ds. bezpieczeństwa energetycznego, Bohdan Sokołowski.
- Borys Tarasiuk: Gazprom to kłopot Europy
- Tranzyt gazu musi być niezależny od Kijowa
- Wojna o gaz: Tymoszenko spotka się z Putinem
- Juszczenko: Służby będą chronić tranzyt
- Ukraińcy idą na całość, nie bacząc na koszty
- Rosyjski gaz zastąpi energia atomowa
- Juszczenko zapłaci głową za gaz?
- Gaz znów nie płynie. Kurki zakręcił Kijów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dzisiejsze zlecenie strony rosyjskiej o rzekomym odnowieniu dostaw gazu nosi charakter prowokacyjny: przed ukraińskim systemem gazowniczym postawiono zadania, których nie można wykonać. Tradycyjnie gaz w kierunku (ukraińskiej stacji przesyłowej) Orłowka nadchodzi przez korytarz, prowadzący przez Wałujki w rosyjskim obwodzie biełgorodzkim i Pisariewkę w obwodzie rostowskim. Zaproponowana przez Gazprom trasa przez Sudżę oznacza, że rosyjski gaz będzie dostarczany drogą okrężną i sparaliżuje wewnętrzny system, dostarczający paliwo do obwodu donieckiego i ługańskiego (wschodnia Ukraina)" - cytuje Sokołowskiego agencja Interfax-Ukraina.
Według niego, to świadome działanie Rosjan, które miało uniemożliwić Ukraińcom przesyłanie gazu w te miejsce, gdzie jest on najbardziej potrzebny, czyli do krajów bałkańskich. W ten sposób Moskwa chce podważyć wizerunek Ukrainy jako rzetelnego państwa tranzytowego.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!