Bush: Z Białego Domu prosto na ranczo
We wtorek, po ośmiu latach w Białym Domu, George W. Bush przestanie rządzić 304-milionowym supermocarstwem. Stanie się znowu zwykłym obywatelem USA, już bez dostępu do kodów atomowych i luksusowego Air Force One na każde skinienie - pisze DZIENNIK. Jego miejsce zajmie Barack Obama.
- Bush: Obroniłem Amerykę przed Al-Kaidą
- Polityczny testament Busha
- Obama z klocków składa przysięgę
- Dziedzictwo Busha: gafy, anegdoty, szyderstwa
- Bono i Tom Hanks złożyli hołd Obamie
- List Busha nie dotarł do Warszawy
- Oto jakie były rządy George'a W. Busha
- Niewielu zatęskni za Bushem
- Mądrzy i głupi krytycy Busha
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wyobrażam sobie, jak wsiądę w samochód, przyjadę na ranczo w Teksasie i się trochę ponudzę" - mówił Bush. Jak będzie wyglądać emerytura jednego z najmniej popularnych prezydentów w historii USA?
Jeszcze 20 stycznia, tuż po uroczystym przekazaniu władzy swojemu następcy, Bush uda się do miasteczka Midland w Teksasie, gdzie spędził młodość i poznał żonę Laurę. Po ceremonii powitalnej zaszyje się na kilka dni na prywatnym ranczo w Crawford, ale docelowo zamieszka w luksusowej dzielnicy Dallas. Bush, podobnie jak wielu jego poprzedników, zamierza wypełnić wolny czas spisywaniem wspomnień z czasów prezydentury. W ostatnim przed odejściem wywiadzie dla europejskiej prasy ujawnił także plan powołania własnej placówki naukowej. "Chcę założyć Instytut Wolności na Południowym Uniwersytecie Metodystów, tym samym, na którym studiowała Laura. Będzie w nim mówić o sytuacji kobiet w Afganistanie czy na Bliskim Wschodzie" - opowiadał Bush.
Projektowany na jego potrzeby gmach na terenie kampusu Południowego Uniwersytetu Metodystów w Dallas ma kosztować aż 300 mln dol. Oprócz instytutu pomieści osobiste biuro Busha oraz prezydencką bibliotekę. Od czasów Herberta Hoovera każdy prezydent zakłada bowiem w swoim rodzinnym stanie archiwum dokumentów, nagrań i publikacji zgromadzonych w trakcie urzędowania. Cały projekt ma być ukończony w 2013 r. "Właśnie zaczynamy zbierać fundusze" - mówił niedawno Mark Langdale, prezes fundacji George’a W. Busha.
Działalność prezydentów na emeryturze zazwyczaj ogranicza się do otwierania bibliotek i wykładania. "Po opuszczeniu Białego Domu wpływ Busha na politykę będzie bliski zeru, podobnie jak to miało miejsce w przypadku większości jego poprzedników. Tylko kilku - np. Jimmy Carter - kontynuowało działalność i pozostało na scenie. Mówi się wręcz, że Carter jest dużo lepszym eksprezydentem, niż był głową państwa. Jego działalność humanitarna jest bardzo ceniona. Bush ograniczy się do objeżdżania świata z gościnnymi przemówieniami za sowite wynagrodzenie" - mówi nam John C. Hulsman, amerykański politolog i komentator telewizji CNN.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!