"Zabijemy, a później pójdziemy na kawę"
O zabójstwie mówili tak, jak inni o spacerze lub zakupach. Beznamiętnie, bo dla zawodowych morderców to codzienność. Żartowali, słuchali piosenek popijając kawę, i zabijali - taki przerażający portret komanda morderców kamorry przedstawia w sobotę dziennik "La Repubblica".
- Sodoma i gomora
- Kucharz mafii przerobił setki ciał na rosół
- Boss Camorry idzie za kraty
- Całe miasto w rękach mafii ojca-Casanovy
- Włoscy mafiosi wiodą w Polsce złote życie
- Mafijny zabójca trafił za kraty
- Kim jest "kasjer Pruszkowa"?
- Żona odbiła groźnego gangstera
- Policja zabiła gangstera odbitego przez żonę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gazeta ujawniła zapis podsłuchów rozmów plutonu egzekucyjnego kamorry, którym kierował aresztowany w środę Giuseppe Setola z najgroźniejszego klanu neapolitańskiej mafii - Casalesi. Podsłuch zainstalowano w samochodzie gangsterów.
>>> Włoska mafia to nie dżentelmeni z "Ojca chrzestnego"
We fragmentach przedstawionych rozmów, których można posłuchać na internetowych stronach rzymskiej gazety, zabójcy analizują dwie zbrodnie popełnione na zlecenie kamorry.
"Zabijemy, a potem napijmy się kawy" - mówi jeden z nich w drodze na akcję.
Słychać, jak płatni mordercy ustalają szczegóły zamachu: "Kiedy przyjedziemy, kogo chcemy trafić?" - pyta jeden morderca. "Obu, prosto w twarz, a potem w drogę" - odpowiada drugi.
Aresztowany po długich poszukiwaniach szef gangu 38-letni Setola znajdował się na liście 30 najgroźniejszych włoskich przestępców. Wiosną 2008 roku na podstawie fałszywego zaświadczenia lekarskiego, stwierdzającego utratę wzroku, wyszedł z więzienia, do którego trafił za mafijne przestępstwa.
Ukrywając się stanął na czele komanda gangu Casalesi, które w ciągu pięciu miesięcy zamordowało 20 osób w rejonie Neapolu i Caserty.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!