"Oni (Unia Europejska) stawiają Moskwę i Kijów na tej samej płaszczyźnie. To jest po prostu nieuczciwe i nie przyczynia się do znalezienia rozwiązania" - powiedział Dmitrij Pieskow.

Ale Unia ze słowami rzecznika zgadzać się nie zamierza. Przedstawiciel Komisji Europejskiej ds. energii Ferran Tarradellas podkreślił, że stanowisko UE jest konstruktywne i że dostawy gazu do Europy powinny być natychmiast wznowione.

Tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę ustał 7 stycznia. Rosjanie tłumaczyli, że do wstrzymania dostaw zmusiła ich Ukraina, która podkrada paliwo.

"Pojechaliśmy tam (do Moskwy), aby pomóc stronom, a nie żeby mediować, ponieważ to Rosja i Ukraina powinny znaleźć porozumienie. To one są istotą problemu i to one powinny znaleźć rozwiązanie. (...) My jesteśmy ofiarami obecnej sytuacji" - skomentował Tarradellas w rozmowie z agencją Reutera.

Jednocześnie oświadczył: "Komisja jest zachęcona przebiegiem rozmów. Obie strony omówiły główne kwestie (...) Jednak póki co nie ma porozumienia. Rozmowy trwają".