Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Ojciec: Zobaczcie, w jakim stanie jest Eluana

2009-02-07 | Ostatnia aktualizacja: 19:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ojciec Eluany Englaro, będącej od 17 lat w stanie wegetatywnym, apeluje do prezydenta i premiera Włoch, by przyjechali do kliniki zobaczyć, w jak ciężkim stanie jest córka. Kobieta, jak chciał tego ojciec, została odłączona od sztucznego odżywiania i powoli umiera. O to, czy była to decyzja słuszna, pokłócili się Giorgio Napolitano i Silvio Berlusconi.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Prawo przerwania sztucznego odżywiania i pojenia przyznał ojcu 38-letniej Eluany Sąd Najwyższy Włoch w listopadzie ubiegłego roku. W sobotę kobieta zaczęła umierać, a lekarze oficjalnie ogłosili, że nie jest już karmiona.

>>>Eluaną trzeba się opiekować, a nie ją zabijać

Adwokat Beppino Englaro, który poinformował o życzeniu ojca, podkreślił, że prezydent i premier powinni przyjechać do domu opieki w Udine i osobiście przekonać się, w jakim stanie jest jego córka.

Polemika między rządem a Pałacem Prezydenckim rozpoczęła się w piątek, gdy prezydent Giorgio Napolitano odmówił podpisania przyjętego w trybie pilnym przez rząd dekretu o zakazie przerywania karmienia i pojenia pacjentów w stanie wegetatywnym.

Szef państwa w liście, przekazanym obradującej wówczas Radzie Ministrów, wyraził opinię, że taka droga prawna jest niezgodna z konstytucją, gdyż decyzję w tej sprawie powinien podjąć parlament. W odpowiedzi rząd przyjął projekt ustawy, którą natychmiast przekazał do parlamentu - w nadziei, że zostanie uchwalona na tyle szybko, by uratować Eluanę.

>>>Nie wiemy, czy Eluana chce śmierci

W sobotę premier Silvio Berlusconi powiedział, że list Napolitano - przekazany w trakcie obrad rządu - faktycznie aprobował eutanazję, mimo że nie przewiduje jej obowiązujące we Włoszech prawo. Na tak poważny zarzut prezydent odpowiedział , że nikt "nie ma monopolu" na okazywanie bliskości i współczucia cierpiącym i osobom, będącym "u kresu życia".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«