Dziennik Gazeta Prawana logo

US Army wzmacnia się w Afganistanie

18 lutego 2009, 09:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 tysięcy - tylu amerykańskich żołnierzy dotrze już niedługo do Afganistanu. Stosowną decyzję podpisał prezydent Barack Obama. To pierwsza fala posiłków, która ma wzmocnić koalicję przed spodziewanym nasileniem walk. Wojskowi liczą w sumie na 30 tys. świeżych żołnierzy, którzy ostatecznie stłumią talibską rebelię.

>>>Elitarne oddziały US Army obronią Kabul

To pierwsza militarna decyzja nowego prezydenta. Barack Obama podkreślił, że zwiększenie amerykańskiego kontyngentu "jest konieczne dla ustabilizowania sytuacji w Afganistanie, która się bardzo pogarsza". Do kraju dotarło już 3 tys. irackich weteranów - świetnie wyszkolonych żołnierzy z 10. Dywizji Górskiej.

>>>Talibowie walczą amerykańską bronią

Niedługo wspomogą ich posiłki z USA. Na podstawie podpisanej przez prezydenta decyzji, do Afganistanu wyjedzie 17 tys. osób: 8-tysięczna brygada Marines, 4-tysięczna brygada regularnych wojsk i 5 tys. osób zaplecza technicznego. Wszyscy powinni znaleźć się w Afganistanie najpóźniej w połowie roku.

W tym roku wojska NATO-wskiej koalicji ma wzmocnić ok. 30 tys. świeżych żołnierzy US Army. O takie posiłki zwrócili się do prezydenta dowódcy. Liczą, że radykalne wzmocnienie kontyngentu w Afganistanie przechyli ostatecznie szalę w wojnie z talibami, podobnie jak wcześniej udało się w podobny sposób stłumić powstanie w Iraku.

Biały Dom nadal intensywnie pracuje nad nową strategią wojny afgańskiej. Według Baracka Obamy od pewnego czasu wojna w Afganistanie nie była w centrum "strategicznej uwagi", nie poświęcono jej też "wystarczających sił i środków, których (sytuacja) pilnie wymaga". Jak jednak podkreślono w prezydenckim komunikacie, "wysłanie dodatkowych sił na miejsce walki nie determinuje wniosków, jakie administracja wyciągnie z analizy strategii afgańskiej".

>>>Czy USA polegną w Afganistanie?

Decyzję Białego Domu z zadowloniem przyjął afgański rząd. Jednocześnie zażądał, by większość tych oddziałów została rozlokowania wzdłuż granicy z Pakistanem, co ograniczyłoby napływ z tego kraju talibskich rebeliantów. Rzecznik afgańskiego resortu obrony Zahir Murad podkreślił, że rozlokowanie nowych sił Amerykanie będą - jak zwykle - ściśle uzgadniać z Kabulem.

Rzecznik afgańskiego MSZ Sultan Ahmed Bahin podkreślił, iż obecność dodatkowych oddziałów USA przede wszystkim gwarantować będzie bezpieczeństwo w toku planowanych na 20 sierpnia wyborów prezydenckich w Afganistanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj