Terroryści chcieli wysadzić ateński bank
Pięć dużych kanistrów z materiałami wybuchowymi - taką "niespodziankę" zostawili terroryści w samochodzie zaparkowanym przed ateńskim Citibankiem. Na szczęście podejrzane auto zwróciło uwagę strażnika, który zadzwonił na policję. To kolejny atak w ciągu zaledwie dwóch dni.
- Grecy znów protestują. Palą banki
- Policja straciła kontrolę nad Grecją
- Spokój w Atenach. Cisza przed burzą?
- Terroryści zaatakowali sportowców
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaledwie wczoraj terroryści ostrzelali siedzibę prywatnej stacji telewizyjnej w centrum Aten. Zamachowiec wrzucił też do środka budynku niewielką bombę. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Dzisiaj także obyło się bez ofiar. Ale rozbrojona bomba miała już potężną siłę. Terroryści ładunki ukryli w pięciu dużych kanistrach po benzynie. Umieszczono je w samochodzie, który zaparkowano przed wejściem do oddziału Citibanku w dzielnicy Kifissia na przedmieściach Aten.
Samochód wzbudził na szczęście podejrzenia strażnika banku, który zadzwonił po policję. Saperzy szybko uporali się z bombą.
>>>Z kałasznikowa w greckich policjantów
Sytuacja w Grecji robi się z dnia na dzień coraz bardziej napięta. Jak zauważa agencja AP, dwa ostatnie ataki pokazują, że greccy terroryści rozszerzają listę celów. Poprzedzało je wydane na początku lutego przez nieznane dotąd ugrupowanie terrorystyczne Sekta Rewolucyjna oświadczenie. Organizacja zagroziła w nim przeprowadzaniem na ślepo "egzekucji" policjantów. Przyznało się też do wcześniejszego ataku na posterunek policyjny w Atenach.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!