Choć środkowy drużyny Phoenix Suns nie mógł osobiście wręczyć buta Obamie, gdy ten we wtorek przybył na lotnisko Sky Harbor w Phoenix, prezydent nie krył radości z prezentu. Podpisanego przez Shaqa biało-pomarańczowego adidasa o imponującym rozmiarze 23 wręczył mu syn burmistrza Phila Gordona - Jake. Ku zadowoleniu dziennikarzy Obama od razu przyłożył go do swojej stopy i przez chwilę pozował do zdjęć, następnie wyraźnie zadowolony zabrał but do prezydenckiej limuzyny.

Gadżet od ponaddwumetrowego mistrza to jeden z wielu prezentów, jaki Obama dostanie od sportowców przez najbliższe cztery lata. Ten jednak z pewnością będzie należał do jego ulubionych, bo prezydent jest wielkim fanem koszykówki. Ubiegły weekend spędził w rodzinnym Chicago, gdzie grał w kosza i kibicował przed telewizorem. W tym samym czasie też CNN wyemitowało program, w którym zaproszone gwiazdy NBA oceniały jego umiejętności na podstawie filmików z kampanii przedstawiających go podczas spontanicznej gry z wyborcami. Obamę skomplementował m.in. legendarny rozgrywający Los Angeles Lakers Magic Johnson, zauważając, że "dobrze podaje i uprawia grę zespołową". A rozgrywający New Orleans Hornets Chris Paul dodał, że leworęczność Obamy jest w koszykówce zaletą: "Mańkuty zawsze dobrze rzucają" - przyznał.