Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Internet stał się wielką giełdą narkotykową

2009-02-19 | Ostatnia aktualizacja: 19:24 | Komentarze: 0 | skomentuj
Internet stał się wielką giełdą narkotykową

Internet stał się wielką giełdą narkotykową / Inne

Chcesz kupić narkotyki albo lekarstwo bez recepty? Poszukaj w internecie. W sieci bez problemu można znaleźć nielegalne lub wydawane jedynie na receptę substancje - alarmuje Międzynarodowa Rada ds. Kontroli Narkotyków.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sprzedawcy, którzy na różne sposoby unikają ujawnienia swojej tożsamości, są w stanie zrealizować każde zamówienie - twierdzą eksperci rady. Dostarczą chemikalia potrzebne do wyprodukowania heroiny, kokainy, amfetaminy czy metadonu. Zjawisko narasta i osiąga "alarmujący" poziom.

"Wśród osób, które najczęściej korzystają z kodowania korespondencji internetowej są przemytnicy narkotyków" - podkreśla w swoim raporcie rada. Dzięki temu przestępcy przede wszystkim koordynują przerzut narkotyków i piorą pieniądze. Dla usprawnienia obrotu narkotykami tworzą też m.in. internetowe firmy-słupy, dzięki którym dostawy zachowują pozory legalności.

Proceder ma też częściowo charakter geopolityczny, bo organizatorzy przemytu z lubością wybierają kraje, w których struktury policyjne i celne są słabe. Dotyczy to zwłaszcza Afryki, która dzięki internetowym przekrętom stała się w ten sposób jednym wielkim nielegalnym laboratorium chemicznym. Ale tropy wiodą też do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii czy Tajlandii.

Dzięki internetowi rozkwitł handel marihuaną - najczęściej używanym w Europie narkotykiem. Jointy to szczególnie przekleństwo Brytyjczyków. Już co trzeci z mieszkańców wysp przynajmniej raz w życiu miał kontakt z marihuaną. Wśród brytyjkich uczniów jest jeszcze gorzej - statystycznie już niemal co drugi nastolatek miał kontakt z tym narkotykiem. Podobne problemy mają Włosi, Francuzi i Duńczycy. Najmniejszy kontakt z tą używką mają Maltańczycy oraz najbiedniejsi w Unii: Bułgarzy i Rumuni.

MJ
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«