Pojechali z dziećmi szmuglować narkotyki
Wyglądali jak sześcioosobowa rodzina na wycieczce. Jednak para Brytyjczyków zabrała czwórkę dzieci do egzotycznej Wenezueli, aby bez większych podejrzeń przewieźć 24 kg kokainy. Po aresztowaniu rodziców przemytników brytyjskie MSZ wysłało do Wenezueli krewnych dzieci, aby przywieźli je do domu.
- Przebrani za policję gangsterzy odbili kompanów
- Przemytnik staranował auto pograniczników
- Internet stał się wielką giełdą narkotykową
- Ciała dilerów usłały granicę Meksyku i USA
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Paul i Laura Makin zostali aresztowani na lotnisku na wenezuelskiej wyspie Margarita, po tym jak w ich bagażu odkryto 24 kg kokainy. Ich czworo dzieci - dwuletnie bliźnięta Libby i Lucy, 7-letnia Megan i 8-letni Jack - zostało umieszczonych w placówce wenezuelskiej opieki społecznej.
Do praktycznie uwięzionych w Wenezueli nieletnich obywateli Zjednoczonego Królestwa brytyjskie MSZ wysłało ich krewnych. Rodzina jest już na miejscu i usiłuje skontaktować się z dziećmi. Także brytyjskie władze w Wenezueli nie pozostawiły małych podróżników bez opieki.
"Urzędnicy konsularni ambasady brytyjskiej są już na wyspie Margarita. Skontaktowali się z zatrzymanymi, współpracują też z władzami i dbają o dobro dzieci" - oświadczyła rzecznik brytyjskiego MSZ.
Tymczasem okazało się, że ojciec sześcioosobowej rodziny nie po raz pierwszy ma kłopoty z prawem. Brytyjska policja potwierdziła wydanie nakazu aresztowania 31-letniego Paula Makina, po tym jak nie stawił się on do sądu na rozprawę pod zarzutem stosowania przemocy i gróźb z użyciem broni.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!