Europa Wschodnia już nie chce zarabiać w funtach, a dotknięta kryzysem Wielka Brytania przestała być ziemią obiecaną dla imigrantów z Europy Wschodniej. Wielokulturowe brytyjskie społeczeństwo musi się teraz zmierzyć z bezrobociem i kryzysem. Według rządu w Londynie to słaby funt i zwalniająca gospodarka oraz m.in... nowe perspektywy pracy w Polsce są przyczyną spadku ilości imigrantów aż o 13 proc.

"Ten spadek to efekt wprowadzenia ostrzejszego prawa imigracyjnego i czynników globalnych, m.in. ogromnych inwestycji Unii Europejskiej w Polsce" - oświadczył minister imigracji, Phil Woolas.

Z danych przedstawionych przez ministerstwo wynika, że liczba wniosków o pracę z ośmiu wschodnioeuropejskich krajów UE spadła w trzech ostatnich miesiącach 2008 roku o 24 tys. w porównaniu z 2007. To oznacza spadek do najniższego poziomu od dnia przyjęcia tych krajów do UE.

Jednak rzeka imigrantów, choć się zmniejszyła, wciąż jest duża. Już jeden na dziewięciu mieszkańców Wysp Brytyjskich nie urodził się na angielskiej ziemi. Od czerwca 2007 do czerwca 2008 w Wielkiej Brytanii przybyło 290 tys. cudzoziemców. Ale perspektywy coraz słabszego funta i złej sytuacji na rynku pracy zaczynają powstrzymywać napływ nowych imigrantów. W dobie recesji coraz wyraźniej słychać głosy oskarżające rząd o brak wsparcia dla rodzimych pracowników w konkurencji z cudzoziemcami. "Robimy co w naszje mocy, by imigracja była pozytywnym impulsem dla brytyjskiego rynku pracy" - broni się minister Woolas.

Ale premier Brown nie pozostał głuchy na apele wściekłych Brytyjczyków. Części imigrantów po prostu chce się pozbyć. Cudzoziemcy zachęcani są do wyjazdu z Wysp przez tysiące plakatów, które zawisły - za rządowe pieniądze - w brytyjskich pośredniakach. Downing Street chce też zreformować rynek pracy. Nowe zasady mają zapewnić, że to brytyjscy pracownicy dostaną "pierwszy kawałek ciastka" przy ubieganiu się o pracę. Napływu pracowników z niektórych krajów UE Londyn nie może zablokować, ale minister spraw wewnętrznych Jacqui Smith już zapowiedziała, że reguły przyjęcia osób spoza UE zostaną zaostrzone. Przewiduje się, że nowe zasady zredukują liczbę imigrantów o ponad 12 proc.

W ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii wydano rekordową liczbę pozwoleń na pracę - 151 tys. Jednak w ostatnich trzech miesiącach 2008 roku na Wyspy przybyło łącznie 680 tys. ludzi. To o 15 proc. mniej niż w tym samym kwartale roku 2007. Dane - obejmujące robotników, biznesmenów, studentów i turystów - sugerują, że pokusa wyjazdu "do Anglii po łatwą pracę" przestaje być atrakcyjna.