Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Piraci znów atakują. Porwali holownik

2009-04-11 | Ostatnia aktualizacja: 19:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Somalijscy piraci porwali w Zatoce Adeńskiej amerykański holownik, płynący pod banderą Włoch z 16-osobowa załogą. Napadnięta jednostka nadała sygnał alarmowy, ale po sześciu minutach łączność radiowa z nią została przerwana.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Według jednego z oficerów patrolującej okoliczne akweny portugalskiej fregaty "Corte Real", 10 spośród 16 członków załogi holownika to Włosi.Zaokrętowani na "Corte Real" przedstawiciele NATO podali, że w sobotę piraci bezskutecznie zaatakowali w Zatoce Adeńskiej masowiec bandery panamskiej.

W kabinę kapitana statku uderzył pocisk z rakietowego granatnika przeciwpancernego, ale nie eksplodował. Napastnicy, którzy otworzyli również ogień z broni strzeleckiej, zrejterowali po oblaniu ich strumieniami wody z pokładowych sikawek.

Piraci na niemieckim statku "Hansa Stavanger" poinformowali, że powrócili do wybrzeża Somalii po tym, gdy nie udało się im dotrzeć do dryfującej łodzi ratunkowej z amerykańskim kapitanem duńskiego kontenerowca "Maersk Alabama".

Piraci mieli nadzieję, że wykorzystają opanowany 4 kwietnia kontenerowiec "Hansa Stavanger" jako "tarczę" dla ewakuowania czterech swoich towarzyszy, przetrzymujących amerykańskiego kapitana Richarda Phillipsa. W pobliżu łodzi ratunkowej, na której się znajdują, krążą amerykańskie okręty wojenne. "Powróciliśmy do wybrzeża Haradheere. Nie mogliśmy znaleźć łodzi ratunkowej" - powiedział Reuterowi przebywający na niemieckim statku pirat, który przedstawił się jako Suleiman.

Spośród 24 członków załogi "Hansa Stavanger" pięciu to Niemcy, z pozostali są obywatelami innych państw.

Członkowie somalijskiej starszyzny i krewni piratów przetrzymujących kapitana "Maersk Alabama" planują misję mediacyjną, aby zapewnić uwolnienie zakładnika i bezpieczny powrót dla porywaczy. Grupa mediatorów dotarła na somalijskie wybrzeże i przygotowuje się do wypłynięcia w miejsce, gdzie dryfuje łódź z Phillipsem i porywaczami. Piraci opanowali "Maersk Alabama" w środę, gdy znajdował się on w odległości około 500 km od wybrzeży Somalii.

Wkrótce potem licząca 20 osób załoga zdołała odbić statek, ale jego kapitan znalazł się wraz z czterema piratami w spuszczonej na wodę łodzi ratunkowej. Richard Phillips miał z własnej woli oddać się w ręce napastników, by w ten sposób zapewnić bezpieczeństwo swej załodze. Łódź ratunkowa nie ma prawdopodobnie paliwa i dlatego pozostaje na tym samym akwenie, gdzie doszło do napadu.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«