Kobieta wskoczyła w zoo do niedźwiedzi
Te dramatyczne sceny wstrząsnęły gośćmi i pracownikami berlińskiego zoo. 32-letnia kobieta, lecząca się w przeszłości z depresji, wskoczyła do zbiornika wodnego dla niedźwiedzi polarnych. Została zaatakowana przez ważącą ponad 400 kilogramów samicę. Choć kobietę udało się uratować, ciężko pogryziona trafiła do szpitala.
- Biegacze będą uciekać przed tygrysem
- Obudziły się niedźwiedzie w zoo
- Pięć państw ratuje polarne niedźwiedzie
- Polski niedźwiedź upamiętniony w Szkocji
- Słoweńcy będą strzelać do niedźwiedzi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dlaczego to zrobiła - tego na razie nie wiadomo. 32-letnia Mandy K. wskoczyła do wody i nawet przez chwilę pływała, uśmiechając się do zaskoczonych gapiów. W wodzie, oprócz niedźwiedzicy Katiuszy, byli też między innymi rodzice słynnego misia Knuta, Lars i Tosca - pisze niemiecki "Bild".
Gdy kobietę zaatakowała Katiusza, obsługa ogrodu dwoiła się i troiła, by wyciągnąć 32-latkę z wody i odstraszyć zbliżające się niedźwiedzie. Pierwsza próba zakończyła się jednak fiaskiem - desperatka wypadła z koła ratunkowego, a Katiusza zaatakowała ponownie.
Dopiero za kolejnym razem udało się wyciągnąć wiszącą na linie Mandy K. Ciężko pogryziona w ręce i nogi kobieta została natychmiast przewieziona do szpitala. W przeszłości 32-latka leczyła się z depresji. Ma ośmioletnią córkę i - według "Bilda" - spore długi.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!