Płyty chodnikowe uświetniły 1 Maja
Z jednej strony agresywny tłum młodych ludzi, z drugiej policja w bojowym rynsztunku. Tak wyglądało świętowanie 1 Maja w Berlinie. Stolica Niemiec już drugą noc z rzędu była areną gwałtownych zamieszek. W stronę mudndurowych leciały nawet płyty chodnikowe. Są ranni po obu stronach.
- Tysiąc chuliganów walczyło w Niemczech
- Niemcy pobili się z policją za Greków
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Starcia lewicowej młodzieży z policją trwały pięć godzin. "Część osób bardzo agresywnie atakowała policję" - relacjonował rzecznik berlińskiej policji Bernhard Schodrowski.
Demonstranci rzucali w policjantów kamieniami, butelkami i koktajlami Mołotowa, a także wyrwanymi z chodnika płytami. Policja odpowiadała gazem łzawiącym. 273 policjantów zostało rannych, zatrzymano aż 289 osób.
>>> Wojna na ulicach Berlina i Hamburga
Zamieszki wybuchły w dzielnicy Kreuzberg. Manifestanci, którzy demonstrowali pod hasłem "Kapitalizm oznacza wojnę i kryzys", niszczyli światła sygnalizacyjne, przystanki autobusowe i podpalali pojemniki na śmieci.
Lewicowe demonstracje przerodziły się w zamieszki również w Hamburgu, podobnie jak noc wcześniej. Przeciwko manifestującym, którzy podpalili samochód i pojemniki na śmieci, policja użyła armatek wodnych.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!