Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Sąd w Izraelu: Wolno "heilować"

2009-05-24 | Ostatnia aktualizacja: 19:34 | Komentarze: 0 | skomentuj

Izraelski osadnik z Hebronu Oren Zer nie obraził policjanta skierowanym w jego stronę okrzykiem "Heil Szaron!" i wyciągniętą w faszystowskim geście ręką, ponieważ nie użył podczas zajścia słowa "nazista". Taki werdykt wydał sąd w stołecznej Jerozolimie.

Do incydentu doszło w 2005 r. Zer, którego brat zginął w zorganizowanym przez Palestyńczyków zamachu, podszedł do dwóch policjantów nieopodal Grobu Patriarchów, wyciągnął rękę w charakterystycznym geście i krzyknął "Heil Szaron!", nawiązując do ówczesnego premiera kraju Ariela Szarona. Jego rząd ewakuował swego czasu 8 tys. żydowskich osadników z osiedli w Strefie Gazy, przez co naraził się na wściekłość izraelskich nacjonalistów.

>>>Niemieccy neonaziści pozdrawiali Hitlera podczas obchodów w byłym obozie w Mauthausen

Prokurator dowodził, że Zer swoim czynem porównał Szarona do Hitlera, a co za tym idzie obraził policjantów, którzy w ten sposób mieliby być hitlerowskimi funkcjonariuszami. Sędziego Hagita Mak-Kalmanowicza taka argumentacja nie przekonała. Oren Zer został uniewinniony. "Chciałem w ten sposób zaprotestować przeciwko reżimowi korupcji, brutalności i terroru, zaprowadzonemu przez niszczyciela Izraela Ariela Szarona" - tłumaczył.

mwp
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«