Dwa tysiące ludzi czeka na wyrok: grypa
Kiedy po powrocie z morskiej wyprawy wycieczkowym promem u dwójki dzieci zdiagnozowano świńską grypę, w Sydney rozpoczęło się gorączkowe poszukiwanie pozostałych pasażerów, którzy zdążyli już zejść z pokładu i rozjechać się do domów. Dwa tysiące ludzi muszą się poddać kwarantannie - ostrzegają lekarze.
- Mamy pierwszą pandemię w XXI wieku
- Szkoła w Eton zamknięta z powodu świńskiej grypy
- Świńska grypa przeniosła się na ptaki
- Świńska grypa zabójcza dla kobiet w ciąży?
- Świńska grypa dopadła żołnierzy z USA
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prom "Pacific Dawn" wrócił do Sydney z rejsu po południowym Pacyfiku. Oprócz szczęśliwych i wypoczętych pasażerów przywiózł zarazę. U dwójki pięcioletnich dzieci testy laboratoryjne potwierdziły obecność wirusa A/H1N1 - poinformowały australijskie służby medyczne.
>>>Grypa wróci na jesieni. Będzie groźniej
Wszyscy pasażerowie promu obowiązani są poddać się tygodniowej kwarantannie - we własnych domach bądź hotelach - oświadczył Kerry Chant z resortu zdrowia australijskiego stanu Nowej Południowej Walii. Ale na powstrzymanie rozprzestrzeniania się zarazy może być już za późno.
>>>"Wirus przenosi się z człowieka na człowieka"
Wirusa stwierdzono u dwóch kolejnych osób, w tym członka załogi statku. Lekarze czekają na wyniki testów kolejnych 50 osób z grupy 130 pasażerów, u których po zejściu z pokładu promu pojawiły się symptomy śmiertelnej choroby.
>>>"Zróbcie rezerwy szczepionki dla biednych krajów"
Na nową grypę zapadły już w Australii 32 osoby. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)na całym świecie morderczy wirus zaatakował już 12515 osób w 46 państwach, a zabił 91 chorych.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!