"Lądowanie w Normandii pomogło ocalić świat"
Prezydent USA Barack Obama powiedział podczas uroczystości upamiętniających 65. rocznicę lądowania aliantów w Normandii, że operacja ta pomogła ocalić świat przed złem i tyranią. Przemawiając do weteranów Obama oświadczył, że II wojna światowa była wyjątkowym momentem w historii, kiedy narody wspólnie walczyły przeciwko morderczej ideologii.
- Sikorski: Nie zaproszono prezydenta? Szkoda
- Sikorski: Nie ma co obrażać się na Francję
- Zobacz lądowanie w Normandii. W kolorze
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Żyjemy w świecie rywalizujących ideologii i roszczeń dotyczących prawdy - przekonywał prezydent USA. - W takim świecie rzadko zdarza się starcie, które mówi coś uniwersalnego o ludzkości. II wojna światowa mówiła".
Przemawiając na amerykańskim cmentarzu wojskowym w Colleville, gdzie spoczywa 9 tys. żołnierzy, Obama oświadczył, że wojna przeciwko nazistowskim Niemcom otworzyła drogę do wielu lat pokoju.
Cmentarz w Colleville sąsiaduje z tzw. plażą Omaha, gdzie 6 czerwca 1944 roku wojska amerykańskie poniosły ciężkie straty szturmując silnie ufortyfikowane pozycje niemieckie.
W uroczystości oprócz Obamy uczestniczyli także prezydent Francji Nicolas Sarkozy oraz premierzy Wielkiej Brytanii i Kanady, Gordon Brown i Stephen Harper. Agencja Reutera zauważa, że wizyta amerykańskich prezydentów w Normandii w ważne rocznice stała się tradycją. W 1984 roku w 40. rocznicę lądowania pojechał tam Ronald Reagan, dziesięć lat później był tam Bill Clinton, a w 2002 i 2004 roku George W. Bush.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!