Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Powrót Francuza marnotrawnego. Do NATO

2009-06-11 | Ostatnia aktualizacja: 19:39 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nicolasowi Sarkozy'emu opłaciła się walka o przychylność Baracka Obamy. W kilka miesięcy po powrocie Paryża do struktur NATO USA zgodziły się na nowy - korzystny dla Europy - podział stanowisk w Sojuszu Północnoatlantyckim. Dwa z nich otrzymają francuscy generałowie.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Docelowo aż 17 francuskich wyższych wojskowych obejmie istotne stanowiska w Sojuszu Północnoatlantyckim. Na razie Paryż dostanie dwa stanowiska dowódcze: regionalne w Lizbonie i Sojusznicze Dowództwo Transformacji (ang. Allied Command Transformation, ACT) w Norfolk w amerykańskim stanie Wirginia. Na krześle w Lizbonie zasiądzie generał dywizji Philippe Stoltz. W Norfolku zamelduje się obecny szef sztabu sił powietrznych, generał Stephane Abrial.

"Przekazując te dwa ważne stanowiska, Stany Zjednoczone przystały na nową równowagę w rozdziale funkcji między Amerykanami i Europejczykami wewnątrz struktur militarnych" - podkreśliła kancelaria prezydenta Sarkozy'ego. Według komunikatu Paryża "od tej pory połowa dowództw strategicznych i dwie trzecie dowództw operacyjnych będą powierzane Europejczykom".

Sarkozy już podziękował Obamie za nowe stanowiska dla Francuzów przy okazji 65. rocznicy desantu aliantów w Normandii.

Francja wycofała swoich przedstawicieli z dowództwa NATO w 1966 roku. Do struktur dowódczych Sojuszu wróciła dopiero w tym roku.

Mg
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«