Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Całe miasto w rękach mafii ojca-Casanovy

2009-06-11 | Ostatnia aktualizacja: 19:39 | Komentarze: 0 | skomentuj

Kto nie płacił bandytom, nie miał czego szukać w położonym nieopodal Wezuwiusza włoskim miasteczku Portici. Gang trzęsącym mieściną założył Luigi Vollaro, którego powinien bać się sam "Ojciec Chrzestny". Vollaro też był ojcem, i to rodzonym, aż 27 dzieci. Miał je z 10 kobietami.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Haracz musieli płacić wszyscy i od wszystkiego: kupcy, rzemieślnicy, restauratorzy, a nawet sprzedawcy kwiatów na cmentarzu. Całe Portici znajdowało się pod kontrolą mafii - pisze włoski dziennik "Corriere della Sera".

>>>Boss Camorry idzie za kraty

Ale teraz leżące w cieniu Wezuwiusza pod Neapolem miasteczko może cieszyć się wolnością. Dzięki wspólnej akcji karabinierów, wojska i policji gang Vollaro został rozbity. 32 bandytów aresztowano, a trzęsący miasteczkiem klan został praktycznie zniszczony.

>>>Mafia chce zarobić na trzęsieniu ziemi

Koniec swojego gangu jego założyciel Luigi Vollaro - zwany Kalifem ze względu na harem 10 kobiet, z którymi spłodził 27 dzieci - obejrzy jednak tylko w telewizji. "Kalif" odsiaduje podwójne dożywocie. Po jego aresztowaniu klanem rządził syn mafiosa-Casanovy, Antonio.

>>>Cyberwojna z mafią

Mg
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«