Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Była dla Jana Pawła II jak James Bond

2009-06-14 | Ostatnia aktualizacja: 19:40 | Komentarze: 0 | skomentuj
Wanda Półtawska - papieska agentka 007?

Wanda Półtawska - papieska agentka 007? Fot. fot. Wojciech Jargilo / Inne

"Wanda, 007 dla Wojtyły" - to tytuł artykułu we włoskim dzienniku "La Stampa". Gazeta pisze o niezwykłej roli w życiu Jana Pawła II jego przyjaciółki Wandy Półtawskiej. Zauważa, że miała dostęp do największych tajemnic papieża, a nawet - niczym agent ochrony - dbała o jego bezpieczeństwo.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Włoski dziennik nazywa "jednym z najlepiej chronionych sekretów na świecie" dochodzenie, jakie Wanda Półtawska prowadziła po zamachu na Jana Pawła II, a dotyczące tajemniczych zdjęć papieża z czasu jego rekonwalescencji w Watykanie.

O fotografiach "La Stampa" pisała niedawno ujawniając, że ktoś bardzo silnym obiektywem w czerwcu 1981 roku zrobił zdjęcia Jana Pawła II w trakcie odpoczynku na watykańskim tarasie, w towarzystwie lekarzy. Zrobiono je prawdopodobnie z kopuły bazyliki św. Piotra.

Na podstawie tych zdjęć, podkreśliła gazeta, wyciągnięto w Watykanie wniosek, że istnieją poważne luki w systemie bezpieczeństwa Jana Pawła II, skoro można fotografować go z dużej odległości.

To Wanda Półtawska wzięła w swoje ręce "śledztwo" w sprawie zdjęć - pisze "La Stampa". Przypomina wcześniejsze swe ustalenia, że pomagał jej w tym między innymi ówczesny papieski fotograf Arturo Mari.

Po analizie tych zdjęć poradzono papieżowi, żeby unikał przebywania w miejscach łatwo dostępnych dla fotografów. Ponadto po prywatnym dochodzeniu w sprawie tajemniczego "paparazzo" wyrażono przypuszczenie, że w Watykanie jest "agent", którego motywy działania nie są jasne.

Arturo Mari powiedział turyńskiej gazecie, że jego udział w wyjaśnianiu sprawy fotografii był "niewielki" i nie pamięta tego zbyt dobrze.

Inni rozmówcy gazety z Watykanu, którzy byli wówczas zaangażowani w wyjaśnianie okoliczności zrobienia zdjęć, wspominają natomiast, że panią Półtawską traktowali jako osobę, cieszącą się "pełnym zaufaniem papieża". To jej przekazano całą zebraną dokumentację, między innymi zrobione przez Mariego zdjęcia z pobytu papieża w szpitalu po zamachu. Nie została ona nigdy ujawniona.

"La Stampa" pisze, że nie wiadomo, gdzie znajduje się to dossier. Czy ma ją watykański sekretariat stanu, czy też trafiła ona do walizki Wandy Półtawskiej, która wywiozła ją do Polski?- zastanawia się gazeta.

jak
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«