Niemcy: "polski obóz zagłady"
Niemieckie media znów mówią o polskich obozach koncentracyjnych. Informując o oskarżeniu domniemanego nazistowskiego kata Johna Demjaniuka o nazistowskie zbrodnie, prywatna telewizja N24 użyła sformułowania "polski obóz zagłady Sobibór".
- Francuskie media znów o "polskich obozach"
- Przed sąd za morderstwa w obozach zagłady
- "Der Spiegel" o Kaczyńskim: Wrócił do formy
- Francuska telewizja: Polski obóz
- Włoska gazeta: "Polski obóz zagłady"
- "Der Spiegel" wini Polaków za Holokaust
- W "Top Gear" wyśmiewają się z Polaków
- Sukces Polski. Steinbach w odstawce
- Bartoszewski ograł szefową wypędzonych
- Brytyjczycy: Auschwitz to marka piwa
- Erika Steinbach: Polska szantażuje Niemcy
- Niemiecka telewizja: Polski obóz zagłady
- Datą urodzin Hitlera uczą nas niemieckiego
- Niemcy nie poczytają "Mein Kampf"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nieprawdziwe sformułowanie pojawiło się na czerwonym pasku informacyjnym na dole ekranu. Stacja donosiła tam o oskarżeniu 89-letniego Demjaniuka o to, że w 1943 roku jako strażnik w Sobiborze zaprowadził tysiące Żydów na śmierć w komorach gazowych. Należąca do koncernu ProSiebenSat 1 Media stacja N24 napisała w tej informacji o "polskim obozie zagłady Sobibór".
>>>Znów piszą o "polskich obozach"
Reakcja polskich władz była natychmiastowa. Polska ambasada w Berlinie już podjęła interwencję w tej sprawie - poinformowała I sekretarz placówki Kinga Wustinger.
>>>"Der Spiegel" wini Polaków za Holokaust
John Demjaniuk, którego byli więźniowie rozpoznali jako domniemanego "Iwana Groźnego" - słynącego z okrucieństwa strażnika obozu koncentracyjnego w Sobiborze - nie przyznaje się do winy. Pochodzący z Ukrainy starzec utrzymuje, że w 1942 roku dostał się do niemieckiej niewoli jako żołnierz Armii Czerwonej i nie ma nic wspólnego z nazistowskimi zbrodniami.
>>>Steinbach nie odpuści sprawy wypędzonych
Ale niemiecka prokuratura, opierając się na potwierdzeniu służby w SS z numerem 1393 oraz liście przekwaterowanych z marca 1943 roku oskarża Demjaniuka o uczestnictwo w wymordowaniu 27.900 osób. Domniemany "Iwan Groźny" miał ponadto pracować jako strażnik w obozach koncentracyjnych na Majdanku, w Treblince i Flossenbuergu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!