Już nie zapalisz w tureckiej kafejce
Każdy powracający z Turcji turysta wie, że przysłowie "palący jak Turek" jest prawdziwe. Nad Bosforem i w Anatolii palą wszyscy: młodzież, starcy i dorośli. Stereotypowy Turek to wąsaty mężczyzna z papierosem w ustach. Ale już niedługo. We wszystkich barach i kafejkach w kraju palenie tytoniu zostanie zakazane.
- Platforma boi się gniewu palaczy
- Rzucasz palenie? Obejrzyj kreskówkę
- Filmy ze scenami palenia? Tylko dla dorosłych!
- By rzucić palenie, jedzie na bezludną wyspę
- Palacze puszczą koncerny z dymem?
- Turcy: rzeź Ormian to nie ludobójstwo
- Ogromne pieniądze dla nieżyjącej palaczki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wprawdzie permanentnie zagrożone wywołanym przez bierne i czynne palenie rakiem płuc tureckie społeczeństwo niemal jednomyślnie (90 proc.) popiera zakaz palenia w barach, kafejkach i restauracjach, to jednak towarzyszą temu obawy o gospodarkę kraju.
>>>Palacze puszczą koncerny z dymem?
W Turcji pali 35 proc. społeczeństwa. Palacze zapewniają więc lokalom gastronomicznym potężny zysk. Restauratorzy boją się, że pozbawieni "dymka" klienci przestaną tak często odwiedzać ich lokale, a kary za łamanie zakazu dotkną samych restauratorów. Ale mimo to oni sami...popierają ostre antynikotynowe regulacje. Sondaże pokazują zresztą, że właściciele klubów i barów nie mają się czego obawiać. 9 na 10 osób deklaruje, że mimo papierosowego zakazu i tak pójdą do restauracji na ulubiony Iskender Kebab, a niektórzy zrobią to nawet chętniej niż do tej pory.
>>>Zapalił papierosa, siebie i auto. Przeżył
W Turcji funkcjonuje już zakaz palenia w miejscach publicznych i biurach. Jednak według badań stambulskiego instytutu Quirk Global Strategies 54 proc. Turków obawia się, że nowy zakaz nie zostanie skutecznie wprowadzony w życie. Inni, jak właściciele lokali oferujących do palenia fajkę wodną, tzw. nargilę, boją się, że zakaz - który dotyczy także tej charakterystycznej dla Wschodu formy palenia - skutecznie zabije tradycję, która od wieków była częścią ottomańskiej kultury. "Nikt nie przydzie do naszych kafejek na fajkę" - smuci się Hikmet Parladı, właściciel fajkowego baru w stambulskiej dzielnicy Tofane.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!