Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wycięty z łona zabitej płód przeżył porwanie

2009-07-30 | Ostatnia aktualizacja: 19:45 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dwa dni po makabrycznym odkryciu zwłok zamordowanej w 8 miesiącu ciąży 23-letniej Darlene Haynes policjanci z amerykańskiego stanu New Hampshire odnaleźli jej dziecko. Całe i zdrowe. Policja aresztowała podejrzaną o zabójstwo i porwanie przyjaciółkę ofiary. To kolejny przypadek w USA, kiedy takiej zbrodni dokonuje kobieta.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Policjanci z New Hampshire znaleźli dziecko w w Plymouth w środowe popołudnie. Maluch jest w dobrej kondycji. Na miejscu funkcjonariusze aresztowali 35-letnią Julie Corey, przyjaciółkę zamordowanej Darlene, która utrzymywała, że sześciodniowy noworodek to jej własne dziecko.

>>>Zabili ciężarną i porwali płód

Z początku śledczy podejrzewali o makabryczną zbrodnię dwóch skonfliktowanych z zamordowaną mężczyzn - ojca jej nienarodzonego dziecka i rocznej córki i właściciela mieszkania, które panna Haynes wynajmowała. Policja wpadła na trop Julie Corey, gdy jej znajomi nabrali podejrzeń po tym, jak nagle zaczęła pojawiać z dzieckiem na ręku.

>>>Matka: szatan kazał mi zabić dziecko

Dla 23-letniej Darlene Haynes była to już czwarta ciąża. Kobieta miała trzy córki, za miesiąc na świat miała przyjść czwarta. Jednak, jak przyznała cioteczna babka kobiety, Darlene nie była w pełni dojrzała emocjonalnie. Była na poziomie 12-, 13-letniej dziewczynki. Jednak, jak zapewniają jej krewni, bardzo kochała dzieci i zawsze pamiętała o ich urodzinach.

>>>Ugotował dziecko w samochodzie

Makabryczna zbrodnia i porwanie to kolejny w ostatnich latach w USA przypadek, kiedy kobieta morduje przyszłą matkę, wycina płód i twierdzi później, że to jej własne dziecko. W ubiegłym roku szalona kobieta zamordowała ciężarną w stanie Waszyngton. Z jej brzucha porwała nienarodzone dziecko. Twierdziła, że to jej syn. Chłopczyk przeżył.

mg, magbir
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«