Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Strzały na Kaukazie. Gruzja: to nie my

2009-07-30 | Ostatnia aktualizacja: 19:45 | Komentarze: 0 | skomentuj

Na gruzińską wioskę Nikozi spadły pociski z granatnika z Osetii Południowej - poinformowało MSW w Tbilisi. Z kolei władze separatystycznej republiki oskarżają stronę gruzińską, że z terenu wioski ostrzelano z moździerza przedmieścia stolicy regionu - Czinwali. Gruzini gwałtownie zaprzeczają. Festiwal wzajemnych oskarżeń trwa.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

>>>UE chce obserwatorów w Abchazji i Osetii

Rzecznik gruzińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Szota Utiaszwili poinformował w czwartek o ataku na Nikozi. Tymczasem strona południowoosetyjska twierdzi, że to właśnie z tej wioski "nieznani sprawcy" zaatakowali przedmieścia osetyjskiej stolicy strzałami z moździerza. Gruzińskie władze zaprzeczyły tej informacji. Zarówno Tbilisi, jak i Czinwali, kategorycznie zaprzeczyły, by strzały były ich dziełem. Obie strony podkreśliły jednak, że w wymianie ognia nikt nie ucierpiał.

>>>Dla USA Rosja ważniejsza od Gruzji

Osetia Południowa jest separatystycznym regionem Gruzji. Sytuacja na Kaukazie jest bardzo napięta od sierpnia ubiegłego roku, kiedy po próbie odzyskania kontroli nad buntowniczą republiką przez administrację prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego w obronie niezależności Osetii stanęła Rosja. Krwawa zbrojna interwencja rosyjskiej armii przekreśliła nadzieje Gruzinów na zdobycie regionu. Później Moskwa uznała niepodległość Osetii Południowej i drugiego separatystycznego regionu Gruzji - Abchazji.

>>>Rosjanin uciekł do Gruzji przed falą w wojsku

Mg
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«