Strzały na Kaukazie. Gruzja: to nie my
Na gruzińską wioskę Nikozi spadły pociski z granatnika z Osetii Południowej - poinformowało MSW w Tbilisi. Z kolei władze separatystycznej republiki oskarżają stronę gruzińską, że z terenu wioski ostrzelano z moździerza przedmieścia stolicy regionu - Czinwali. Gruzini gwałtownie zaprzeczają. Festiwal wzajemnych oskarżeń trwa.
- Awantura o raport z wojny w Gruzji
- Gruzińska opozycja traci cierpliwość
- UE chce obserwatorów w Abchazji i Osetii
- Prezydent Osetii Południowej wypił za zwycięstwo
- Rosja znów grozi Gruzji wojną
- Osetia Południowa nie ma już rządu
- Gruzja: Rosja od lat szykowała się do wojny
- Rosja zbroi się przeciw Gruzji. Będzie wojna?
- Saakaszwili podzieli się władzą?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>UE chce obserwatorów w Abchazji i Osetii
Rzecznik gruzińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Szota Utiaszwili poinformował w czwartek o ataku na Nikozi. Tymczasem strona południowoosetyjska twierdzi, że to właśnie z tej wioski "nieznani sprawcy" zaatakowali przedmieścia osetyjskiej stolicy strzałami z moździerza. Gruzińskie władze zaprzeczyły tej informacji. Zarówno Tbilisi, jak i Czinwali, kategorycznie zaprzeczyły, by strzały były ich dziełem. Obie strony podkreśliły jednak, że w wymianie ognia nikt nie ucierpiał.
>>>Dla USA Rosja ważniejsza od Gruzji
Osetia Południowa jest separatystycznym regionem Gruzji. Sytuacja na Kaukazie jest bardzo napięta od sierpnia ubiegłego roku, kiedy po próbie odzyskania kontroli nad buntowniczą republiką przez administrację prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego w obronie niezależności Osetii stanęła Rosja. Krwawa zbrojna interwencja rosyjskiej armii przekreśliła nadzieje Gruzinów na zdobycie regionu. Później Moskwa uznała niepodległość Osetii Południowej i drugiego separatystycznego regionu Gruzji - Abchazji.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!