Uciekli z więzienia, terroryzują cały kraj
Wystarczyły dwie godziny, by Belgowie poczuli, że na wolności jest jeden z najgroźniejszych przestępców w kraju. Ashraf Sekkaki, który razem z dwójką kompanów, helikopterem uciekł z więzienia, zaraz potem zaczął rabować. Kryminaliści okradli cztery agencje bankowe. W ich ręce wpadło sto tysięcy euro. Wszystko w 120 minut.
- Pijany pirat wypuszczony na wolność
- Polacy uciekli z niemieckiego więzienia
- Ciągle przegrywamy z mordercami
- Zabili bandytę, liczą na łaskę prezydenta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policja przyznaje: bandyci kradną, bo pilnie potrzebują pieniędzy. Niestety mundurowi pytani o postępy w poszukiwaniach, bezradnie rozkładają ręce. I to mimo że w jednej z napadniętych agencji bandytów sfilmowała kamera. Przestępcy są tak pewni siebie, że nie założyli nawet masek. Wciąż jednak nie udało się wpaść na ich trop.
Poszukiwani to trzej kryminaliści pochodzenia arabskiego: Mohammed Johry, Abdel Had Kahjary Mulloul i Ashraf Sekkaki.Ten ostatni jest uważany za jednego z najgroźniejszych bandytów w całej Belgii. Interpol, który szuka Sekkakiego w 187 krajach, podejrzewa go o 16 poważnych przestępstw, w tym napady na banki i wzięcie zakładników.
Nim jednak kryminaliści zaczęli terroryzować Belgię, brawurowo uciekli z więzienia. 24 lipca ich wspólnicy zmusili pilota helikoptera do lądowania na dziedzińcu więzienia. Tam czekali już bandyci. Przerażony pilot, z lufą przy skroni, wywiózł ich w rejon Brugii.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!