Chcieli zginąć atakując bazę wojskową
To mogło się skończyć prawdziwą masakrą. Policja z Melbourne zatrzymała czterech obywateli Australii pochodzących z Somalii i Libanu. Nie dość, że mieli oni powiązania z somalijskimi islamistami, to jeszcze planowali dokonanie krwawego zamachu na bazę australijskich sił zbrojnych.
- Muzułmanie palą domy i mordują chrześcijan
- Mordował jak popadnie i zabił też siebie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To była gigantyczna operacja. Rozpracowanie potencjalnych zamachowców trwało siedem miesięcy. Dziś o świecie 400 stróżów prawa wkroczyło do 19 nieruchomości w Melbourne i okolicach. Policja rozbiła terrorystyczną siatkę fundamentalistów islamskich. Czterech młodych mężczyzn było powiązanych z somalijskimi fundamentalistami z organizacji Asz-Szabab powiązanej z Al-Kaidą Osamy bin Ladena.
Policja oskarża pochodzących z Bliskiego Wschodu Australijczyków o planowanie zamachu samobójczego na bazę wojskową w 4-mln Melbourne. Chcieli wejść na teren koszar i zacząć strzelać do każdego, kto wejdzie im w drogę do momentu, w którym sami nie zostaną zastrzeleni. "Niech to będzie przypomnienie, że groźba terroryzmu jest ciągle żywa" - ostrzegł laburzystowski premier Kevin Rudd.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!