"Jedziemy na południe z Carlą i dziećmi, by w spokoju spędzić trochę czasu" - zakomunikował w środę prezydent. Od piątku przebywa w Cap Negre opodal Marsylii, gdzie rodzina jego żony posiada zamek Faraghi. I choć przeloty nad rezydencją zostały zabronione przez ministerstwo obrony, paparazzi, przepływając obok, uwiecznili 54-letniego Sarko spacerującego z żoną, opalającego się i pływającego. Sarko zasługuje na wypoczynek nie tylko dlatego, że lekarze kazali mu zaprzestać szaleńczych treningów i sportowego trybu życia, ale też dlatego, że w ubiegłym roku kilkakrotnie przerywał wakacje.

Jednak nie tylko Sarkozy zażywa obecnie wypoczynku. Na urlopie do przyszłej środy przebywa kanclerz Niemiec Angela Merkel. Rozpoczęła go od pojawienia się na inauguracji Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth, a teraz jest z mężem Joachimem Sauerem w niemieckojęzycznych północnych Włoszech.

Z kolei Silvio Berlusconi nie ma co marzyć o spokojnych wakacjach u boku żony. Od maja - gdy Veronica Lario wystąpiła o rozwód - prasa niemal codziennie publikuje nowe plotki na temat związków włoskiego premiera z młodymi dziewczętami, gwiazdami telewizyjnymi i prostytutkami. Aby odpocząć od medialnej nagonki, premier zaczął więc urlop w willi w pobliżu Mediolanu, gdzie ma własną salę gimnastyczną, a później rusza do swojej posiadłości na Sardynii, gdzie paparazzi dotąd fotografowali go u boku roznegliżowanych towarzyszek. Tym razem jednak nie zanosi się na imprezy topless. Il Cavaliere stawia na odstresowującą fizjoterapię i dietę, a nad jego relaksem ma czuwać trzech lekarzy.