Do 2015 roku właścicielem praw do manifestu wodza III Rzeszy jest rząd Bawarii. Do 2015 roku bez ich zgody biblia nazistów nie ma prawa pojawić się w księgarniach. Władze w Monachium odrzuciły właśnie prośbę Instytutu Historii Współczesnej (IFZ), który wystąpił o pozwolenie na opublikowanie książki. Naukowcy chcieli opatrzyć wytwór obsesji Hitlera komentarzem historycznym, który wyjaśniałby niektóre kwestie czytelnikom.

>>>"Der Spiegel" wini Polaków za Holokaust

"Mimo szlachetnych naukowych zamiarów IFZ, nie zdejmiemy zakazu. Publikacja byłaby tylko na rękę skrajnej prawicy" - mówi Horst Wolf, rzecznik bawarskiego ministerstwa finansów, które dysponuje prawami do książki Hitlera. "Zakaz jest pozytywnie odbierany przez społeczność żydowską i chcemy, by tak pozostało" - dodaje.

>>>Niemcy biją brawo Hitlerowi

Historycy z IFZ chcieli uzyskać zgodę na publikację książki wraz z naukowym komentarzem jeszcze przed 2015 rokiem, kiedy wygaśnie zakaz jej wydawania. Prośba naukowców zyskała nawet poparcie bawarskiego ministra edukacji Wolfganga Heubischa, który oświadczył, że "w przeciwnym wypadku prawa do tego zawstydzającego dzieła mogą zdobyć <szarlatani>". IFZ nie traci nadziei, że mimo pierwotnej odmowy władze Bawarii jeszcze przemyślą swoją decyzję.

>>>Niemcy troszczą się o dąb Hitlera w Polsce

"Można byłoby wówczas odmitologizować to dzieło" - oświadczył rzecznik instytytu Bernhard Gotto. "Analiza tekstu pozwoliłaby na sprawdzenie, czy Hitler kopiował dużo od innych i jak konsekwentnie trzymał się linii swoich strasznych pomysłów" - dodaje naukowiec.

>>>Niemieccy neonaziści zdobywają władzę

W ostatnich tygodniach w Niemczech nasiliły się starcia między radykalną lewicą a bojówkami neonazistów. Fala zarówno prawicowego, jak i lewackiego ekstremizmu nie uszła uwagi polityków, którzy w obliczu radykalizacji nastrojów młodzieży próbują unikać działań mogących dodatkowo zaostrzyć sytuację na ulicach. Dla bawarskich władz spuścizna Hitlera - który rozpoczął swój marsz po władzę właśnie w tym landzie - niewątpliwie jest niewygodnym ciężarem. Jednak za trzy lata, gdy prawa władz do "Mein Kampf" wygasną, książkę Hitlera będzie mógł opublikować w Niemczech każdy. Monachijski ratusz już zapowiada jednak, że wypracuje rozwiązanie umożliwiające dalszy zakaz publikacji zapisków wodza III Rzeszy.