Zamach na ambasadę NATO w Kabulu
Co najmniej siedem osób zginęło, a 100 zostało rannych w eksplozji, która wstrząsnęła rano centrum Kabulu, stolicy Afganistanu. Talibowie podłożyli bombę przed kwaterą główną dowodzonych przez NATO sił ISAF. W tej samej dzielnicy są ambasasady wielu krajów, m.in. USA i W. Brytanii. Nad okolicą wznosił się słup dymu.
- Słabe punkty akcji w Afganistanie
- Tusk na razie nie zwolni ministra obrony
- Żołnierze nie widzą, skąd przychodzi wróg
- Oto jak US Army chce pokonać talibów
- Tusk: W Afganistanie potrzeba sprzętu
- Kto wygrywa w Afganistanie?
- "Niech Tusk nie oszczędza na żołnierzach"
- Klich: Konieczne większe zakupy dla wojska
- Naszym żołnierzom pali się grunt pod nogami
- Kapitan zginął, próbując zabić snajpera
- Wrócili po kolegę. Sami stali się celem
- Tusk: Żołnierze czekali za długo na pomoc
- Więcej polskich żołnierzy w Afganistanie?
- Do końca ratował kolegę, choć sam był ranny
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do odpowiedzialności za wybuch przyznał się w rozmowie telefonicznej z agencją Associated Press rzecznik talibów.
"Naszym celem była ambasada USA, ale nie udało nam się dostać w jej pobliże. Samobójca wysadził się w samochodzie niedaleko siedziby sił ISAF i zabił zagranicznych
żołnierzy" - powiedział w rozmowie z agencją Reutera przedstawiciel afgańskich talibów Zabihullah Mujahid.
Według Reutersa, przed budynkiem eksplodował jeden samochód. Kilka innych pojazdów zostało zniszczonych. CNN i lokalne telewizje poinformowały, że był to zamach samobójczy, ale jak
dotąd nie ma potwierdzenia.
Do wybuchu doszło na kilka dni przed wyborami prezydenckimi i do rad prowincji, planowanymi na 20 sierpnia. Talibowie wzywali do bojkotu głosowania.

































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!