"Wstępne wyniki wyborów pokazują, że prezydent wygrał wybory. Nie będzie dogrywki - mamy większość" - cieszył się szef kampanii Karzaja Din Mohammad, powołując się na "dane obserwatorów".

>>>Czy talibowie spełnili wczoraj swoje groźby?

Tymczasem dane agencji Padżhwok, powołującej się na spływające rezultty z poszczególnych komisji obwodowych, dowodzą, że Karzaj i Abdullah cieszą się podobnym poparciem. Na urzędującego szefa państwa, pasztuńskiego arystokratę z Kandaharu, głosowało południe i wschód kraju, czyli rejony, w których większosć stanowią Pasztuni. Abdullaha, w którego krwi płynie krew pasztuńska i tadżycka, poparli Afgańczycy mieszkający na północ od Kabulu.

Wstępne wyniki wyborów mają być podane w sobotę.