Super-komando Obamy złapie Bin Ladena?
Utworzenie nowej, elitarnej grupy śledczej do ścigania i przesłuchiwania najwyższych rangą terrorystów to kolejny krok Baracka Obamy w celu zdystansowania się od polityki George'a W. Busha w kwestii bezpieczeństwa. Nowy oddział ma podlegać bowiem wyłącznie Białemu Domowi. Podobne grupy, które od ośmiu lat starały się wytropić Osamę Bin Ladena i najbardziej wpływowych członków Al-Kaidy, zwykle podlegały do tej pory CIA.
- Sąd: Ujawnić poczynania CIA w Guantanamo
- Amerykanie zabili przywódcę talibów?
- Na Litwie były tajne więzienia CIA
- Pakistan poprawia amerykańską broń
- 2009 - najkrwawszy w Afganistanie
- 11 września - od zamachów minęło osiem lat
- Krwawe zamieszki w irackim więzieniu
- Amerykanie nie wierzą Obamie, że jest lepiej
- Chcesz zarobić? Przyłącz się do talibów
- Współpracownik Busha: waterboarding jest ok
- "Rzeźnik" zmarł w pakistańskim więzieniu
- Rzeź w walce z terrorystami-porywaczami
- W Guantanamo torturowali "Ulicą Sezamkową"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oddział o nazwie High-Value Deatinee Interrogation Group (HIG, z ang. Grupa Przesłuchująca Terrorystów Wysokiej Rangi) został oficjalnie utworzony pod koniec zeszłego tygodnia na mocy specjalnego dekretu prezydenta Obamy. W skład grupy mają wejść eksperci i specjaliści wywodzący się z kilku części składowych amerykańskiej piramidy wywiadowczej - od tłumaczy i ludzi obeznanych ze specyfiką kulturową krajów takich jak Pakistan czy Afganistan, po najlepszych tajnych agentów. Szefem nowego oddziału ma zostać doświadczony reprezentant FBI. Działania grupy będzie nadzorować Narodowa Rada Bezpieczeństwa, a nie tak jak dotychczas w takich wypadkach CIA.
Te posunięcia to cios w potęgę Centralnej Agencji Wywiadowczej, która po 8 latach niemal bezkarnego działania za prezydentury Busha znalazła się pod ostrym ostrzałem ze strony polityków, mediów i opinii publicznej z całego świata. Utworzenie nowego komanda pod skrzydłami Białego Domu ma zminimalizować ryzyko wystąpienia nadużyć i nawrotu do złego traktowania zatrzymanych, które rozpleniło się podczas ośmiu lat wojny z terroryzmem. Jak wynika z infromacji dziennika „Washington Post” członkowie komanda mieliby prowadzić przesłuchania tylko i wyłącznie w myśl zapisów odnośnie badań jeńców zamieszczonych w podręczniku amerykańskich sił zbrojnych. Nie ma tam miejsca na tortury znane z obozu w Guantanamo czy więzień w Abu Ghraib i Bagram, jak znęcanie się nad zatrzymanymi przy pomocy głośnej muzyki i zakłocanie snu.
Wyselekcjonowani agenci z super-komanda Obamy mają przed wejściem w skład grupy przejść specjalne przeszkolenie o metodach działań. Członkowie grupy będą mieli prawo przemierzyć cały świat podczas polowania na najważniejszych terrorystów, takich jak choćby Osama Bin Laden, którego od osmiu lat bezskutecznie poszukują Amerykanie. Głównym celem działania komanda, poza likwidacją terrorystycznej wierchuszki, ma być zbieranie informacji wywiadowczych na temat planowanych ataków.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!