Grecy opanowali falę pożarów pod Atenami
Zastępy greckich strażaków, żołnierzy i cywilów-ochotników opanowały pożary szalejące od piątkowego wieczoru w okolicach Aten. "Nie ma już frontów ognia we wschodniej Attyce, ale pozostawiamy tam nasze zastępy na wypadek pojawienia się kolejnych pożarów" - mówił dziś jeden z greckich strażaków.
- Mieszkańcy Aten uciekają przed płomieniami
- Ateny już trzeci dzień walczą z żywiołem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wygaszenie pożarów nie kończy jednak politycznej batalii jaka rozgorzała w Grecji na tle sposobu w jaki rząd Kostasa Karamanlisa poradził sobie z kataklizmem. "Jeżeli to, czego doświadczyliśmy w Attyce jest wszystkim, na co stać ten rząd, to oczywiście musimy go zmienić" - napisał liberalny dziennik "Etnos". Grecka opozycja chce wykorzystać nieudolnośc służb w gaszeniu pożaru do zdobycia przewagi nad rządzącymi konserwatystami w przyszłorocznych wyborach.
Jednak rząd Kostasa Karamanlisa krytykuje także prasa związana z jego ugrupowaniem. "Fatalne błędy i niedociągnięcia" - czytamy na pierwszej stronie konserwatywnego dziennika "I Katimerini". Karamanlisowi zarzuca się popełnienie podobnych błędów jak w czasie pożaru w 2007 roku, kiedy zginęło 65 osób, głównie na Peloponezie.
W ostatniej fali pożarów, która rozpoczęła się w piatek wieczorem w miejscowości Gramatiko, ok. 40 kilometrów na północny wschód od Aten. Przez trzy dni szybko posuwające się płomienie strawiły 30 tys. hekatarów lasów, pól uprawnych i gajów. Grecka policja wszczęła śledztwo, by wyjaśnić czy przyczyną pożarów, które omal nie strawiły Aten, nie było podpalenie.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!