Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

"GQ" ocenzurowało się z obawy przed Putinem

2009-09-06 | Ostatnia aktualizacja: 20:01 | Komentarze: 0 | skomentuj

Okazuje się, że nawet w kraju tak mocno przywiązanym do swobód obywatelskich jak USA wolność słowa przegrywa z interesami. Conde Nast Publications, wydawca m.in. „Vogue’a”, „Vainty Fair” i „GQ”, nie zgodził się, by w rosyjskiej edycji tego ostatniego magazynu ukazał się tekst o atakach terrorystycznych na budynki mieszkalne w Rosji w 1999 r., który w niekorzystnym świetle stawia Władimira Putina.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Artykuł „Władimira Putina mroczna droga na szczyt” to relacja z rozmów, jakie Scott Anderson przeprowadził z Michaiłem Trepaszkinem, byłym agentem FSB i prawnikiem, który został aresztowany, gdy próbował na własną rękę wyjaśnić okoliczności zamachów. Anderson podważa lansowaną przez rosyjskie władze tezę, że za atakami terrorystycznymi na budynki mieszkalne w Rosji w 1999 r. stali czeczeńscy terroryści. Twierdzi on, że za zamachy na budynki w Moskwie i Wołgodońsku odpowiada sama FSB, która w ten sposób dała Władimirowi Putinowi pretekst do rozpoczęcia operacji militarnej w Czeczenii.

Wydawca „GQ” nie tylko nie zgodził się na jego przedruk w rosyjskiej wersji, ale także na opublikowanie go w internecie, a nawet zabronił przesyłania egzemplarzy amerykańskiej wersji do Rosji.

Wysiłków Conde Nast Publications nie docenili jednak internauci. Już w 24 godziny po ukazaniu się amerykańskiej edycji „GQ” w internecie można było przeczytać tłumaczenie na rosyjski.

ibog
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«