Antyterrorystyczny rajd przed wizytą Obamy
Dwa dni po 8. rocznicy ataków na wieże WTC agenci Federalnego Biura Śledczego przeprowadzili akcję w Nowym Jorku. Wczoraj przeszukali mieszkania trzech osób podejrzanych o terroryzm. Nie ma zbyt wielu informacji o sprawie. Wiadomo, że przeprowadzono ją przed wizytą w mieście Baracka Obamy.
- Obama: Walczyć z terrorystami. Stanowczo!
- Al-Kaida o krok od bankructwa
- Amerykanie wybaczyli muzułmanom 11 września
- Republikanie: Obama indoktrynuje młodzież
- "Oby Bóg uderzył w Obamę rakiem mózgu"
- FBI przerobiło polityka na bin Ladena
- Obama karze Castro za brak reform na Kubie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po akcji Agencja nabrała wody w usta. Poinformowano jedynie, że otrzymano informację o małej grupie ludzi "powiązanych z Al-Kaidą".
Nieco rozmowniejsi są politycy. "Nie stało się nic nadzwyczajnego. To była akcja prewencyjna" - powiedział nowojorski senator Charles Schumer po spotkaniu z FBI. "Sygnał do akcji dało przybycie do Nowego Jorku mężczyzny, który był już obserwowany, bo podejrzewano go o kontakty z islamskimi organizacjami terrorystycznymi" - ujawnił z kolei republikański kongresmen Peter King.
Wiadomo, że przeszukano trzy mieszkania w dzielnicy Queens, w jej części położonej blisko lotniska. Nikogo nie aresztowano. Co więc było powodem nerwowości amerykańskich służb specjalnych? Wczoraj do Nowego Jorku zawitał Barack Obama, by przemówić na Wall Street.
Prezydent został uprzedzony o akcji. To jedyna reakcja przekazana przez jego rzecznika.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!