Palą książki na stosie, jak naziści
Setki gruzińskich książek spłonęły w stolicy Osetii Południowej. W ten sposób w zbuntowanej republice kontrolowanej przez Rosję postanowiono zrobić miejsce w uniwersyteckiej bibliotece na tomy po rosyjsku. Nikt nie potrafi jednak wyjaśnić, dlaczego w Osetii zastosowano metody nazistów.
- Sprawa gruzińska to wciąż sprawa polska
- Abchazja będzie topić gruzińskie okręty
- Rosja przekupiła małe państwo
- Putin grozi Gruzji nową wojną
- Polska broń w służbie gruzińskiej armii
- Oto, co prezydent Kaczyński wie o Gruzji
- Awantura o raport z wojny w Gruzji
- Osetia Południowa stworzy związek z Rosją?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Informacje o paleniu gruzińskich książek w stolicy Osetii, Cchinwali, podaje serwis newsru.com. Jeden z dziennikarzy twierdzi, że osobiście ratował przed płomieniami zbiór wierszy Goethego, "Średniowieczną poezję religijną X wieku", książkę klasyka literatury tadżyckiej Sadriddina Ajni i "Historię Literatury Francuskiej". Około jednej trzeciej palonych pozycji stanowiły książki gruzińskie.
"Walczyłem z Gruzinami, strzelałem do nich, lecz co tu mają do rzeczy książki, literatura?" - pyta retorycznie osetyjski dziennikarz. Jego zdaniem, minister oświaty Osetii Południowej Anatolij Kusrajew wiedział o, tej barbarzyńskiej akcji. Sygnał do palenia miał dać rektor Południowoosetyjskiego Uniwersytetu Państwowego Tejmuraz Kokojew.
Newsru.com przypomina, że niedawno w Dumie Państwowej, niższej izbie rosyjskiego parlamentu, przeprowadzono akcję zbierania książek dla centralnej biblioteki Cchinwali i dla bibliotek placówek oświatowych Osetii Południowej.
Osetia Południowa i drugi separatystyczny region Gruzji - Abchazja - oderwały się od Tbilisi w latach 90. przy nieformalnym wsparciu Rosji. Od tego czasu pozostają faktycznie niezależne od Tbilisi. Po zeszłorocznej wojnie rosyjsko-gruzińskiej o Osetię Południową Moskwa uznała niepodległość obu prowincji.

































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!