Przed sąd za morderstwa w obozach zagłady
Bezwarunkowy areszt i rychły proces - to czeka trzech byłych niemieckich strażników, którzy służyli w nazistowskich obozach koncentracyjnych. Poszukiwani mają od 84 do 85 lat, dwaj z nich prawdopodobnie mieszkają w USA, jeden z Austrii. Hiszpański sąd wydał za nimi międzynarodowy list gończy
- Niemcy: "polski obóz zagłady"
- Wiezień Auschwitz: To ja otwierałem komorę
- Znany historyk: Najgorsi byli jednak Niemcy
- Merkel: Niemcy odpowiadają za tragedię
- A gdyby wcale nie było II wojny światowej?
- "Polacy zabijali Żydów? Kosmiczne bzdury"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poszukiwani to: Johann Leprich, Anton Tittjung i Josias Kumpf. Są oni oskarżeni o współuczestniczenie w ludobójstwie i przestępstwach przeciwko ludzkości.
Według źródeł sądowych, Johann Leprich i Anton Tittjung najprawdopodobniej mieszkają teraz w Stanach Zjednoczonych, a Josias Kumpf w Austrii. Mają 84-85 lat.
Stroną oskarżającą są byli hiszpańscy więźniowie obozów zagłady. Twierdzą oni, że oskarżeni brali udział w prześladowaniach więźniów w Mauthausen, Sachsenhausen i Flossenbuergu. W obozach tych było uwięzionych m.in. ponad 7 tysięcy Hiszpanów, z których 4 300 zginęło.
Sąd zapoznał się z biografią oskarżonych i uznał za pewne, że byli wysłani przez SS do "pracy" w Mauthausen, Sachsenhausen i Flossenbuergu podczas II wojny światowej. W obozach tych dochodziło do śmierci więźniów z głodu, tortur, bicia, uśmiercania gazem, uśmiercania przez powieszenie, porażenie prądem, uduszenie, utopienie i wstrzykiwanie trucizny do serca, palenia żywcem i egzekucji.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!